Odp: Galeria fotograficzna.
Margolcia wszystko przed nami mam nadzieję, ale jeszcze papierów na to nie mam 
od dziecka żałuję, że nie wyrosły mi na ramionach skrzydełka, życie byłoby łatwiejsze, bo z góry wszystko wygląda piękniej - nawet wysypisko śmieci obok lotniska
Odp: Galeria fotograficzna.
Zdjęcia oczywiście się przemieszały 
Ponieważ była słaba widoczność, wrzucam 3 zdjęcia zrobione nad Warszawą
Odp: Galeria fotograficzna.
To teraz ja:
Na pierwszym zdjęciu małe cudo, które właśnie mimo tego że jest małe całkiem nieźle radzi sobie w powietrzu (egzemplarz którym ostatnio latałam)
Na drugim zdjęciu w kokpicie - przyrządy i nogi Cherry na pedałach (trzeba mieć je tam zawsze w pogotowiu
)
Niestety do Zamościa nie, jak mi się uda to raczej w kolejny weekend skoczę do Płocka - tam jest organizowany największy piknik lotniczy
Odp: co dzisiaj na obiad?
Ja też wymiękam z gotowaniem - będą truskawki z kefirem i cukrem 
Odp: Witam w poniedziałek
Tez nie lubię leniwych weekendów, ale do poniedziałków jeszcze się nie przekonałam na tyle, aby za nimi przepadać
Odp: Co nas wkurza w jedzeniu...
Co do makaronów - wkurza mnie to, że jeszcze kilka lat temu dało się kupić makaron małe kokardki - nie pamiętam firmy, ale od tamtej pory szukałyśmy go z mamą we wszystkich możliwych sieciach i nie ma. Któregoś razu mama będąc w mieście oddalonym od domu o jakieś 400 km stwierdziła, że warto zajechać do jakiegoś większego sklepu (jak się okazało chciała sprawdzić czy przypadkiem nie sprzedają tam tego makaronu
) - ale nie sprzedawali. Pewnie wycofali ten kształt ze sprzedaży.
No nic, pomarudziłam, już mi lepiej. Dziękuję
Margolata, może pan Irek jednak kiedyś wpadnie 

a ja chciałam się Wam pochwalić tym, że sama zostałam pochwalona 
Ostatnio po raz pierwszy siadłam za sterami samolotu ultralekkiego (to taka "mała awionetka", a więc lekki, ważący około 350 kg samolot dwumiejscowy) - za sterami, a dokładniej za drążkiem, dzięki czemu po raz pierwszy sterowałam nie wolantem a właśnie drążkiem, co jest o tyle ciekawe, że używa się w zasadzie tylko jednej - lewej ręki.
No więc wyobraźcie sobie że prowadzicie samochód i macie w ręku tylko dźwignię zmiany biegów (samolotowy drążek wygląda bardzo podobnie) - i że tym właśnie kierujecie: do przodu, do tyłu i na boki.
A co do pochwały - usłyszałam ją od pilota z którym latałam. W pewnym momencie po kolejnej zmianie kursu i dostosowaniu wszystkich parametrów lotu patrzył na mnie przez dłuższą chwilę, po czym stwierdził, że w zasadzie może się nie odzywać, bo czuje się jakby siedział obok całkiem wprawnego pilota 
Wtedy zamiast na wysokości 1000 stóp momentalnie poczułam się jak kolejne 100 ft wyżej 

Tymczasowo nie mam w domu internetu, jak będę miała na pewno wrzucę jakieś zdjęcie, chociaż była mgła, ale sam kokpit też jest ciekawy
Jak to dobrze mieć taką córkę jak Ty - dzięki temu Twoja mama ma na co dzień takie specjały...
szczerze zazdroszczę.
A ja jak jestem w domu to do kąpieli wlewam mleko - sporo, bo około 2 -3 litrów
i kąpię się jak Kleopatra, skóra jest wtedy tak przyjemnie gładka i miękka