Odp: Krem kawowy
- Forum: Krem kawowy
biedroneczki napisał(a): Jak robicie krem kawowy do ciast? Używanie kawy rozpuszczalnej czy może parzonej?
Rozpuszczalnej. Krem z fusami z kawy parzonej mi nie smakuje. Unikam go jak ognia.
Staż w Gotujmy: 3747 dni
Miasto: -
biedroneczki napisał(a): Jak robicie krem kawowy do ciast? Używanie kawy rozpuszczalnej czy może parzonej?
Rozpuszczalnej. Krem z fusami z kawy parzonej mi nie smakuje. Unikam go jak ognia.
U nas też pięknie biało się zrobiło
Tylko śnieg nie chce się lepić i dzieciaki nie mogą ulepić bałwana.
Witaj
Miło że z nami jesteś
Zapraszamy do ploteczek
jolao napisał(a): Robiłam z proporcji 1 kg ryżu, 4 kg cukru, 10 l wody (butla 15 l, robiąc w mniejszej trzeba użyć odpowiednio mniej składników). Do tego garść rodzynek, drożdże winiarskie do wina białego + pożywka dla drożdży przygotowane wedle zaleceń na opakowaniu. Ryż wsypujesz do butli, cukier rozpuszczasz w połowie wody i studzisz, dolewasz do ryżu razem z pozostałą przegotowaną, ale wystudzoną wodą, wrzucasz rodzynki, a na koniec dodajesz drożdże i pożywkę. Mieszasz i odstawiasz butle zamkniętą korkiem z rurką fermentacyjną do czasu, aż przestanie pracować, następnie zlewasz znad osadu do czystej butli i odstawiasz, aby się wyklarowało i potem do butelek
U mnie stoi już 5 lat i nie ma kto wypić 
Robiłam też kiedyś ryżowo-ziołowe, ale gdzieś mi kartka z przepisem zniknęła.
Szkoda, że przepis się zgubił. Z chęcią bym się z nim zapoznała
U nas zimno i ponuro. Pogoda bardziej jesienna niż zimowa.
Sąsiadka poprosiła mnie o upieczenie tortu dla swojej córki, która dopiero co została inżynierem. Macie pomysł na taki tort? Chciałabym zrobić coś fajnego i nieoklepanego. Coś co wszystkich pozytywnie zaskoczy.
Mam problem. Gotowałam puszkę z mlekiem skondensowanym 2,5 godziny. Zawsze tak gotuję i wszystko jest super, a tym razem zamiast karmelu mam mleko z lekko zmienionym kolorem. Co mogło pójść nie tak?
U nas zimno. Zrobiło się biało. W weekend z nieba co jakiś czas leciały białe gwiazdki
Widać było każdy wzorek. Dzieciaki szukały identycznych
Życzyłam im powodzenia
Faktycznie zostawiłam męża z puszką. Może mu się nie chciało do niej zaglądać i wyłączył wcześniej niż miał. Chętnie się tego dowiem
Kolejny karmel robić będzie on sam
Wleję mu mleko do garnka, dam łyżkę i powiem, żeby wiosłował tak długo aż kolor i konsystencja będą perfekcyjne. Do końca życia zapamięta że się gotuje tyle ile trzeba
Wszystkie babki piekę góra dół. Bałam się piec z termoobiegiem, ale może kiedyś się odważę tak na próbę