mocsłodkości napisał(a): skuter5 napisał(a): Jak jest u Was z pakowaniem prezentów? Pakujecie sami czy prosicie w sklepie (o ile jest taka opcja) o spakowanie prezentu?
U mnie w 99% ja pakuję prezenty. Dzięki temu wiem, który dla kogo Raz lata temu panie zapakowały mi prezenty. Nie zaznaczyły co jest gdzie i miałam nie lada problem
To miałaś niezłą loterię Potem odpakowuj z jednej strony albo z dwóch jak trafisz na nieopisany spód i kombinuj
biedroneczki napisał(a): W sklepach można kupić różnego rodzaju przekąski z chleba. Próbował ktoś takie co zrobić samemu w domu?
Nie wiem czy chodzi Ci o to o co mi po przeczytaniu Twojego postu, ale napiszę co ja bym zrobiła by takie coś przygotować. Chleb tostowy pokroiłabym na paski (jak frytki) i dała na kilka minut do piekarnika nagrzanego do 100 stopni. W międzyczasie przygotowałabym mieszankę przypraw np. oliwa z oliwek plus suszone zioła lub czerwona papryka. Za pomocą pędzelka naniosłabym mieszankę na każdy kawałek chleba (z każdej strony) i piekła jeszcze chwilę w trochę wyższej temperaturze. Potem ostudzić i można zajadać Tylko muszą być chrupiące Jakby co można zawsze podnieść temperaturę, ale pilnować by się nie spaliły
robaczek napisał(a): Co zrobić z suchych rogali? Jakiś ktoś zapomniał przykryć rogale i przez całą noc stały sobie w pomieszczeniu, gdzie cały czas jest włączony kaloryfer. Teraz są suche i nie mam pomysłu co z nimi zrobić. Tyle się napracowałam i wszystko takie suche
Ja spryskałabym je wodą, by stały się wilgotne i wstawiłabym je na chwilę do nagrzanego piekarnika. Woda wyparuje, a rogale będą jak nowe
skuter5 napisał(a): Moja siostrzenica marzy o własnej tablicy, na której mogłaby rysować co tylko zechce. Stwierdziła, że jej rodzeństwo ma fajnie, bo w szkole po tablicy kredą pisze, a ona taka biedna, bo nie ma takiej w domu. Siostra jednak uważa, że nie ma gdzie jej dać i będzie się plątała po całym domu. Macie pomysł jak zrobić żeby był przysłowiowy wilk syty i owca cała?
Mi pierwsze co na myśli przyszło to farba. Gdzieś mi się o uszy obiło, że jest taka specjalna farba, którą malujesz np. ścianę i możesz potem pisać i zmazywać. Biorąc jednak pod uwagę, że dzieci z biegiem czasu tracą ochotę na "bazgrolenie" to pozbycie się takiej farby nie będzie takie proste Z naklejką będzie łatwiej
robaczek napisał(a): Co sądzicie o kolorowankach dla dorosłych? Miał ktoś z Was z nimi do czynienia? Zastanawiam się nad kupieniem dla kilku osób, ale nie wiem czy warto. Pomagają się one odstresować jak to reklamują, czy to tylko kolejny chwyt reklamowy?
Ja mam taką kolorowankę Fajna sprawa. Wciąga jak nie wiem co. Człowiek zapomina o problemach i może oderwać się od szarej rzeczywistości. W dzień nie ma szans na kolorowanie, bo trzeba zadbać o dzieci i inne przyziemne sprawy, ale jak tylko pociechy zasną można zabrać się do dzieła
mocsłodkości napisał(a): Wasze pociechy też uważają, że szalik i rękawiczki to zbędny dodatek do ubioru? Mi już ręce opadają. Nie wiem jak przekonać nastolatka, że szal to nie obciach tylko gwarancja, że nie zmarznie. Czy my też jako nastolatkowie tacy byliśmy? A potem mamo zobacz mam całe czerwone i popękane ręce. Nie wiesz czasem od czego?
To chyba wszystkie dzieciaki tak mają Mądrzeją dopiero później Ten etap dopiero przed nami Trochę to jeszcze potrwa, ale przyjdą po rozum do głowy.
mocsłodkości napisał(a): Kiedy dajecie swoim pociechom prezenty na Mikołaja? Podkładacie je nocą z 5/6 grudnia i od rana słyszycie okrzyki radości i zachwytu (albo zawodu, bo zamiast upragnionej konsoli, książka do czytania ) czy też dajecie je popołudniu jak dzieciaków nie ma bo są w szkole lub przedszkolu i jak wracają to mają niespodziankę. A może o innej porze? Jak to u Was jest?
My dajemy zazwyczaj z nocy z 5/6. Chyba, że mąż albo ja pracujemy na rano to dajemy popołudniu, żebyśmy mogli obserwować reakcję dzieci Nie ma nic lepszego jak widzieć ich rozradowane twarze