robaczek napisał(a): Robiłam wczoraj faworki. Wyszły mi twarde jak nie wiem co. Co zrobić żeby były delikatne i kruche?
Dużo zależy od przepisu i sposobu wykonania. Wybijałaś ciasto wałkiem? Im dłużej się je wybija tym więcej pęcherzyków powietrza jest w cieście i tym delikatniejsze są faworki.
biedroneczki napisał(a): Czym się kierujecie przy kupowaniu jabłek? Bierzecie jak leci Ci zwracacie uwagę na ich odmiany. Jakie odmiany najczęściej kupujecie?
To jakie jabłka kupuję zależy od przeznaczenia. Głównie jednak do zjedzenia od tak Moje dziewczynki lubię kilka odmian tych owoców. Najbardziej chyba, odmiany gala, idared, janagold, ligol, malinówka,papierówki, szare renety, szampion, rubin i rubinola. Jest tego pewnie więcej, ale nazw nie pamiętam. Te znam, bo były poopisywane i wiedziałam co przez lata kupuję.
mocsłodkości napisał(a): Ja kupuję w zoologicznym mieszankę nasion dla ptaków. Mam nadzieję, że to co trzeba wydziobią i nic nieproszonego mi pod oknem nie wyrośnie
O tak Są takie problematyczne nasionka Mieliśmy kiedyś kanarka, który je uwielbiał ( jeśli myślimy o tych samych nasionkach ) .
Możesz zrobić z nich polewę do ciasta, albo ciasteczek Możesz też po stopieniu dodać ryż preparowany i masz coś w rodzaju szyszek Jak masz foremki do czekoladek możesz zrobić czekoladki
robaczek napisał(a): Gdy przygotowujecie zupę i planujecie podać ją z makaronem to ten makaron gotujecie w osobnym garnku czy może wrzucacie go do zupy i w niej on się gotuje?
To zależy jaka to zupa Jak rosół to gotuję osobno, żeby nie zmętniał. Jeśli zaś to zupa w rodzaju pomidorowej czy też serowej to makaron dodaję do zupy i w niej gotuję
U nas po ostatnich mroźnych dniach i nocach nastąpiło to co nieuniknione w naszym rejonie mianowicie - wieje. I to bardzo wieje. Śniegu ubywa. Choć zapowiadają, że ma znowu sypnąć
mocsłodkości napisał(a): Jak powszechnie wiadomo mamy zimę Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów jest dość mroźna. Dokarmiacie zwierzaki? Pomagacie przetrwać im ten najgorszy okres czy może uznajecie to za zbędne i niepotrzebne?
Innej opcji nie widzę Dokarmiania pilnują moje pociechy, które cały rok na to czekają. Co prawda jesienią zbieramy kasztany i żołędzie i zanosimy do nadleśnictwa, żeby zwierzaki w lesie też dostały smakołyki, ale to właśnie sypanie ziaren do karmnika sprawia im największą radość