Odp: Świąteczne dekoracje
- Forum: Świąteczne dekoracje
U nas już są ale jeszcze nie są włączone. Pewnie czegoś jeszcze nie dali i włączą lada dzień.
Staż w Gotujmy: 3493 dni
Miasto: -
U nas już są ale jeszcze nie są włączone. Pewnie czegoś jeszcze nie dali i włączą lada dzień.
To tak jak i my. Co roku przeszukiwanie wszystkich skrytek
Tylko potem zero radości, bo już wiedzieliśmy co dostaniemy. Rodzicom też nie było wesoło jak nie widzieli radości na naszych twarzach. Co to za święta jak się nie ma niespodzianki. Postanowiliśmy porzucić doroczne poszukiwania i było to strzałem w dziesiątkę. Ja prezenty daję do starego pudła z napisem "ciuchy do posegregowania". Przywalam ubraniami gorszego sortu (specjalnie w ciuchach kupione) i mam święty spokój
biedroneczki napisał(a): Czym można udekorować tort? Solenizant nie chce śmietany więc dekoracja musi bez tego składnika. Macie jakiś pomysł?
A może masa z mascarpone?
biedroneczki napisał(a): Jak ugotuję te ziemniaki to one nadal będą fioletowe czy stracą kolor i będą takie wyblakłe?
U nas w markecie miały być, ale ich chyba nie przywieźli. Przynajmniej ja ich nie widziałam, a szkoda, bo z chęcią bym ich spróbowała
ciasteczka napisał(a): robaczek napisał(a): Jak uratować przesolony gulasz? Coś mi się za dużo soli dodało i teraz istna kopalnia soli
Możesz też dodać skórki chleba. One pochłoną sól. Moja mama tak robiła.
A te skórki to ze świeżego chleba czy takiego czerstwego?
misia5 napisał(a): robaczek napisał(a): Jak uratować przesolony gulasz? Coś mi się za dużo soli dodało i teraz istna kopalnia soli
Nie wiem jak bardzo go przesoliłaś. Kopalnia soli to brzmi dość dramatycznie, ale możesz do niego dodać surowe ziemniaki i w nim go ugotować. Jeśli jest mega słony to proponuję odlać część płynu, wlać rosół lub wodę i dopiero wtedy dodać ziemniaki.
Spróbuję te ziemniaki, bo gulasz siedzie w lodówce i czeka.
mocsłodkości napisał(a): U was też pełno było tych "robali"? Jak było ciepło to nie można było nawet na chwilę okna otworzyć. Wlatywały jedna za drugą :/ Koszmar jakiś. Już nie pamiętam kiedy ostatnio widziałam naszą rodzimą biedronkę.
U nas rok temu było więcej. Nie dało się okna otworzyć, bo non stop chodziły po nim te pseudo biedronki. W tym roku nie było tak źle.
zbysiowa napisał(a): robaczek napisał(a): Czym można przełożyć wafle? Wiem, że masą z galaretki i masą z mleka w proszku, ale może jest jeszcze coś innego.
ostatnio robiłam ze śmietanki do kawy
Polecam
https://gotujmy.pl/wafelki-z-smietankowym-kremem,przepisy-ciastka-bez-pieczenia-przepis,270794.html
Bardzo ciekawy i oryginalny pomysł. Muszę go wypróbować
Dzięki dziewczyny
biedroneczki napisał(a): Jak robicie pierogi to jak grubo rozwałkowujecie ciasto?
My rozwałkowujemy je tak pomiędzy. Nie prześwituje nadzienie i gazety nie przeczytasz, ale i nie będziesz miała więcej ciasta niż nadzienia. Tak po środku.