Odp: Odp: Wędzone ryby
- Forum: Wędzone ryby
Ostatnio byłem u kolegi i widziałem jak jego tata sam wędził ryby. Rany jakie zapachy się roznosiły. Taka świeżo uwędzona ryba jest genialna w smaku. Pycha.
Staż w Gotujmy: 5323 dni
Miasto: -
Ostatnio byłem u kolegi i widziałem jak jego tata sam wędził ryby. Rany jakie zapachy się roznosiły. Taka świeżo uwędzona ryba jest genialna w smaku. Pycha.
Mamy na działce dwie spore tuje. Mają już trochę lat i zajmują sporo miejsca. Wiecie może, czy mona takie drzewa wyciąć bez problemu, czy musimy uzyskać na to zgodę? Jeśli wymagana jest zgoda to do kogo należy się po nią zgłosić?
Mi kiedyś żona powiedziała, że miała niewielki wypadek, a w zasadzie stłuczkę i uszkodziła mi samochód. Niby miła rozbite światło i lusterko i cały bok zarysowany. Po czasie powiedziała mi, że moja twarz zrobiła się kredowo biała
Bardzo mi miło, że w końcu się na forum na coś przydałem
Zwykle to ja wyciągam od Was pomocne informacje
Ten sposób jest super szybki i niezawodny, a dodatkowo nie szkodzi środowisku
Ja tam lubię wszystkie wędzone ryby jakie mi w ręce wpadną
Jednak jakbym miał wskazać tą jedną jedyną to byłaby makrela. Mogę ją jeść non stop bez względu na porę dnia
A czy taki majonez jest wyczuwalny? Pytam, bo nigdy nie jadłem takiej babki. Z chęcią bym ją upiekł
Ciekawe, czy żona zauważyłaby fakt, że to babka z majonezem, a nie z masłem czy też innym tłuszczem
Ja tradycyjnie robię rosół z kury lub połączenie kury i szpondra wołowego. Nie może w nim zabraknąć opalonej cebuli. Dzięki niej moim zdaniem rosół zyskuje na smaku i kolorze
My też mieliśmy ten problem. Od sąsiada, który miał zaniedbany ogród pełen przeróżnych roślin, krzewów i drzew, które rosły w niekontrolowany sposób przechodziły do nas wszelkie szkodniki. Nawet szczura miał. Takie wielkie bydle. Do tej pory jak to sobie przypominam mam ciarki. My sadziliśmy drzewka do dołów, do których dawaliśmy takie skrzynki zrobione z materiałów, które z biegiem czasu się rozkładają.
A ja ten dzień widzę od drugiej strony
Czemu? Ponieważ byłem wówczas "łowcą" dziewczyn
To ja byłam tym, który oblewał. Jednak, żeby nie było nikomu krzywda się nie stała
A woda nie była lodowata
I była z dodatkiem perfum
Jak szaleć to szaleć
Jedna z tych dziewczyn, które oblałem jest teraz moją żoną
Ooooo. Schab ze śliwkami. Mój ulubiony. Bałem się go robić, bo mi zwykle z piekarnika suche mięso wychodzi. Nie pomyślałem o tej formie. Jak dobrze czasem zajrzeć na forum. Gdyby nie Wy to pewnie czekałbym na ten schab do następnej wizyty u rodziców lub teściów
A tak sam spróbuję zrobić