Bywają dni, że przyjeżdża do nas teściowa. Problem jest taki, że kobieta boi się pająków. Rany co się w domu dzieje nim ona do nas przyjedzie. Razem z żoną nawet meble przestawiamy, żeby czasem jakiś pająk nie wylazł i teściowa nie darła się jakby ją ze skóry obdzierali. Czy są jakieś preparaty, które odstraszą te stworzenia i nie będą zakładały swoich pajęczyn w mieszkaniu? Wystarczy nazwa środka, który faktycznie jest skuteczny i pomoże nam spokojnie posiedzieć z teściową, a nie zastanawiać się, gdzie i kiedy pająk "uderzy".
Jakiś czas temu żona kupiła takie naklejki na ścianę. Wygląda to nawet całkiem nieźle, ale ... Ostatnio wpadł do nas kolega z rodziną i jego dzieci jak to dzieci ciekawe świata postanowiły nam trochę "poprawić' wygląd wnętrz. Zerwały kilka takich naklejek. Problem w tym że poszły razem z farbą ;/ Macie jakieś pomysły jak to doprowadzić do ładu?
Piekliśmy z żoną pasztet z królika. Po upieczeniu wyszedł strasznie suchy. Da się go jakoś uratować? Czy zostaje nam taki suchy i sypiący się pasztet. Będę wdzięczny za wszelkie rady.
Mam w zamrażarce śliwki węgierki, które zbierałem z żoną u teściów. Chciałem zrobić z nim knedle. Czy będą się do tego nadawały? Jeśli tak to jak się do tego zabrać, żeby wszystko się udało?
WinoToskanii_pl napisał(a): Można użyć pieczarek na wiele sposobów,raz jako marynaty,ma dwa farszu do pierogów,mięsa jak w krokietach. Poza tym z pieczarek wychodzą też bardzo fajne i smaczne sałatki
A do sałatek dajesz pieczarki w jakiej formie? Nigdy nie robiłem sałatek z pieczarkami temu o to pytam. Muszą być zamarynowane, czy w innej postaci też będą ok? Możesz podzielić się przepisem na taką sałatkę?
Ja co prawda dzieci nie mam ( jeszcze ) ale do swoich dziadków mówiłem babcia i dziadek. Zresztą chyba wszyscy tak mówili. Teraz z perspektywy czasu uważam, że swoje dziecko nauczę inaczej. Lepiej brzmi dziadziuś niż dziadek Poza tym mojemu tacie i teściowi będzie milej usłyszeć, że jest dziadziusiem, a nie dziadkiem.
Połączenie smaków zapowiada świetną zapiekankę. Jestem ciekawy efektu końcowego. Daj znać czy robiłaś i jak to się skończyło. Chętnie poznam dopracowany przepis
edytaha napisał(a): Spróbuj dać jedno jajko mniej, a gęstość ciasta uregulować ilością płynu. Wodą gazowaną możesz spokojnie zastąpić 1/3 mleka. Niektórzy dają mleko z wodą pół na pół, przy czym na początku mleko i część wody, a resztę wody dopiero tuż przed smażeniem.
No i najważniejsze - po wymieszaniu odstaw ciasto na co najmniej 15 minut, daj mu odpocząć, wtedy nie powinny się łamać.
Powodzenia
Super. Bardzo Ci dziękuję za pomoc i rady. Wprowadzę te modyfikacje przy najbliższej okazji. Dam znać co z tego wyszło. Żebym tylko nie zapomniał o odstawieniu ciasta