Ja uważam, że barszczyk nie nadaje się za bardzo na domówkę a to dlatego, że w razie awarii z rozlaniem sprawia bardzo dużo kłopotu. Kiedyś u znajomych jedna koleżanka niechcący potrąciła drugą a ta wylała sobie barszczyk na kreację i jeszcze nachlapała na sofę - niestety, choć gospodarz starał się jakoś sprawę zbagatelizować i zaradzić wszystkiemu to atmosfera była zważona. Wiem, że każda potrawa może się wylać czy ktoś coś upuści, ale barszczyk jest wyjątkowo kłopotliwy więc jednak nie polecam...
Ja dla takich okazji przygotowuję szwedzki stół. Jednak po północy z powodów, które wyżej "naświetliła" Tit; podaję gorący barszcz z pasztecikiem i jak są chętni coś ciepłego...ale zawsze pytam coby nie marnować jedzenia. Najczęściej poza barszczem nikt już nic nie chce. Po Bahusowym szwedzkim stole, nie ma szans aby jeszcze się coś wmieściło
No właśnie, chyba nie można wszystkiego na zimno dać ale co na ciepło? Jakieś risotto, paella albo kasza z warzywami? Tak żeby łatwo podzielić? czy bawić się o północy z zupami, ziemniakami... chyba nie?
Zimny bufet plus jedno gorące i dość pożywne danie, które podaję o północy, żeby naoliwić gości i nie dopuścić, żeby się za bardzo zdewastowali alkoholem....
Kiedy organizujecie u siebie w domu popularną domówkę, czyli niewielką imprezę, co serwujecie? Jeśli spotkanie jest wieczorem, podajecie ciepłe "obiadowe" dania czy tylko zimne przekąski, sałatki itp.?
Menu na domówkę
Obserwuj wątekOdp: Odp: Menu na domówkę
Pyza
Odp: Menu na domówkę
Bahus
Odp: Menu na domówkę
Darth Vader
Odp: Menu na domówkę
Menu na domówkę
cherry