Powiem Wam, ze nigdy jeszcze nie kupilam smietany w kartonie. Zawsze kupuje swieze mleko i swieza smietane. Teraz sobie kojarze, ze skoro jest mleko w kartonie, to pewnie jest tez smietanka. Pewna znajoma z senepidu, juz wiele lat temu powiedziala mojej mamie, ze mleko z kartonu jest przez nia okreslane jako ''biala smierc'' i od tamtej pory w moim domu rodzinnym nigdy juz nie napotkalam na mleko z kartonu. Teraz nawet przypomnialo mi sie, ze moja tesciowa sprzedaje w sklepie mleko i smietane z kartonu, ale zawsze trzyma je w lodówce, pomimo tego, ze rachunki za prad slona ja kosztuja. No ale skoro, Pyzus napisala, ze mozna nabial z kartonu przechowywac w temperaturze pokojowej, wiec najwyrazniej ludzie tak robia. Dzieki dziewczyny za uswiadomienie, tutaj w UK jeszcze nigdy nie widzialam smietany w kartonie, moze tez dlatego, ze nie zwracalam na takowa uwagi
Sarenko, jest taka śmietana UHT w kartoniku i jej nie trzeba trzymać w lodówce. Ja co prawda nawet taką chowam do lodówy żeby była "w razie czego" zimna, ale musu nie ma, nie skwaśnieje.
Podsumowując: śmietana do ubicia musi być dobrze schłodzona i ubija się ją trzepaczką albo mikserem, ale na niskich obrotach Cukier dodaje się do smaku pod koniec ubijania.
Swięta prawda! , Koniec! . Kropka! Chyba ,że Sarenki musi być na wierzchu.
Sarenko, jest taka śmietana UHT w kartoniku i jej nie trzeba trzymać w lodówce. Ja co prawda nawet taką chowam do lodówy żeby była "w razie czego" zimna, ale musu nie ma, nie skwaśnieje.
Podsumowując: śmietana do ubicia musi być dobrze schłodzona i ubija się ją trzepaczką albo mikserem, ale na niskich obrotach Cukier dodaje się do smaku pod koniec ubijania.
WIecie co? A ja smietane zawsze trzymam w lodowce, i nie znam nikogo, kto robi inaczej, i jak uzywam jej do ubijania, to zawsze wyciagam ja z lodowki, no bo skad indziej? Czy smietane mozna przechowywac w jakims innym miejscu? Jak moze nie byc schlodzona do ubijania, skoro kazdy wyciaga ja z lodowki? Przeciez w cieplym miejscu smietana czy mleko szybko kwasnieja, to chyba kazdy wie. Na prawde nie rozumiem o co sie tutaj rozchodzi. Dziewczyna za duzo czasu ubijala mikserem uzywajac niewielkiej ilosci smietany, co doprowadzilo do podgrzania a nastepnie zwazenia. Chyba niektorzy lubia debatowac o niczym.
Kochana! Kazda z nas, kiedy pierwszy raz zaczynala swoja kulinarna przygode w kuchni, popelnila sporo gaf. Czlowiek uczy sie na bledach, a wprawa w kuchni, przychodzi z czasem i doswiadczeniem. sara24 ma racje Pozdrawiam serdecznie.
Czyżbym ja nie miała racji?Widzę ,że jesteś na mnie obrażona ,czy za te wąsy?
Kochana! Kazda z nas, kiedy pierwszy raz zaczynala swoja kulinarna przygode w kuchni, popelnila sporo gaf. Czlowiek uczy sie na bledach, a wprawa w kuchni, przychodzi z czasem i doswiadczeniem. sara24 ma racje Pozdrawiam serdecznie.
Nie mam pojęcia co robić!
Obserwuj wątekOdp: Nie mam pojęcia co robić!
Sarenka
Odp: Nie mam pojęcia co robić!
Sarenka
Odp: Odp: Odp: Nie mam pojęcia co robić!
misia53
Swięta prawda! , Koniec! . Kropka! Chyba ,że Sarenki musi być na wierzchu.
Odp: Odp: Nie mam pojęcia co robić!
Pyza
Podsumowując: śmietana do ubicia musi być dobrze schłodzona i ubija się ją trzepaczką albo mikserem, ale na niskich obrotach
Odp: Nie mam pojęcia co robić!
Sarenka
Odp: Odp: Odp: Nie mam pojęcia co robić!
Pyza
Odp: Odp: Nie mam pojęcia co robić!
misia53
I ja rozumiem i Ty rozumiesz .
Przy ubijaniu śmietanki najważniejsze jest jej schłodzenie
Odp: Nie mam pojęcia co robić!
Sarenka
Odp: Odp: Nie mam pojęcia co robić!
misia53
Czyżbym ja nie miała racji?Widzę ,że jesteś na mnie obrażona ,czy za te wąsy?
Odp: Nie mam pojęcia co robić!
Sarenka