Odp: Chwalimy się;

Gratuluję Wam wszystkim

Czy wielkim offem będzie, jeśli Cherry się troszkę wmiesza i pochwali tym, że wyszła za mąż i ma cudownego Męża? Takiego, który o nią dba To chyba jest powód do chwalipięctwa?

Problemy z ładowaniem zdjęć, edycją i inne

W razie kłopotów z dodawaniem przepisów, zdjęć, ich edycją czy pytań w sprawie konkursów, nagród i wszelkich spraw technicznych - proszę zgłaszać do mnie na priv. Przez tydzień Tit prawdopodobnie nie będzie mogła zająć się zgłaszanymi usterkami i pytaniami, zatem postaram się Ją w tym zastąpić.

Cherry

Odp: Konkurs - Wielkanocna pisanka

Robię offa

Śliczne są - co roku wymyślacie te cuda - ja zamierzam stroić dopiero w piątek i w sobotę rano.

Odp: Konkurs - Wielkanocna pisanka

Hej hej A no właśnie nie wiem gdzie ja byłam, chyba błądziłam w jakimś niebycie (czyli poza Gotujmy), ale już się rehabilituję!

Może ustroję jakieś jajo to też wygram?

Odp: Konkurs - Wielkanocna pisanka

Hihi, Pyza, pamiętam Twoje jajka (jakkolwiek to brzmi) Z miejsca kwalifikowały się do nagrody. To chyba nawet było 2 lata temu

Co nas wkurza w jedzeniu...

Moje pytanie podyktowane jest faktem jedzenia jabłka.

Jem właśnie jabłko i zastanawiam się ile procent wody/soku w sobie ma - całe się lepi, ocieka, nie można spokojnie zjeść jabłka żeby nie walczyć z sokiem. Chyba że akurat trafiło mi się wyjątkowo soczyste... To samo jest z gruszkami. Jak nie ma warunków do pokrojenia to ciężko jest się za nie zabrać przy ludziach - no chyba że wszystko nam jedno jak się staramy nie wypaćkać zupełnie.

No więc niech się wyżalę:

1. Wkurza mnie to, że owoce się lepią, sok wypływa, trudno się obejść bez chusteczek, a nie zawsze się da,

2. Do jogurtów nie są dołączane plastikowe łyżeczki - o ile prostsza byłaby ich konsumpcja poza domem. Tak, wiem - są jogurty pitne ale to nie to samo. Nie kupię deseru z groszkami, orzechami, czekoladą albo serka homogenizowanego jeśli chcę go zjeść poza domem, bo nie zwykłam w torebce nosić łyżek.
W ogóle sądzę że nie jestem jakimś wyjątkiem i sprzedaż ogólnie by wzrosła, gdyby te wspomniane łyżki dołączali,

3. Wkurza mnie to że karmel zastyga, podczas gdy np. mam ochotę zjeść go w postaci takiej klejącej - czego nie zrobię, po doznałabym oparzeń 1. stopnia...

4. Otóż wkurza mnie również to, że czekolady mają tyle kalorii, przez co nie można ich jeść w ilości kilka(naście),

5. Wkurza mnie to, że niektórzy mają zwyczaj wrzucania do zupy (np. fasolowej) skwarków. Ja takiej zupy nie przełknę - ktoś tego może nie rozumieć

6. Wkurza mnie to, że w zimie pomidory "żywe" nie mają smaku

I pewnie jeszcze mi się coś przypomni, tymczasem czuję się o niebo lepiej po wyrzuceniu tych żalów. A teraz idę się umyć i wytrzeć po zjedzeniu 1 jabłka...

Powiedzcie że mnie rozumiecie a może macie podobnie?

Anty-Walentynki - Wasze rady :)

Z uwagi na to, że niektórzy mają absolutnie dosyć walentynkowego szału, a niekoniecznie zawsze udaje im się go uniknąc - może kilka porad z zakresu "jak przeżyć Walentynki bez szwanku" - czyli bezpiecznie przetrwać 14 lutego, a może wręcz zrobic coś antywalentynkowego

Odp: Kołczu, Sto Lat!!

Robert,

najlepszego!
100 lat w dobrym zdrowiu, niby-niemożliwych do spełnienia marzeń i powodów do uśmiechu na każdy dzień

Impreza jeszcze trwa? Jest dwudniowa, jak dobrze rozumiem? Nic nie mam, ale dołączam z dobrym humorem i pełnym kieliszkiem