Wiadomo - schłodzona. Ale chciałabym się dowiedzieć, czy wyczuwacie różnicę między wódkami - np. załóżmy, że ktoś poda Wam w 2 kieliszkach czystą i poprosi, abyście odgadli jej nazwę.
Powiem Wam, że wczoraj spacerując uliczkami na warsz. Pradze zaszłam do pierwszego lepszego baru i poprosiłam o setkę czystej. I kiedy barmanka spytała jaka to ma być wódka nie wiedziałam co odpowiedzieć - nigdy nie smakowałam w tego rodzaju trunkach i przyznam szczerze że wydało mi się to zupełnie obojętne.
A Wy jak sądzicie?
PS Cherry nie popija, wyjątkowo jej się zdarzyło
Odp: Odp: Zapraszam na pączka
kołczu napisał(a): Ja dziś się staram powstrzymywać od pączuchów, ale Ewo - od Ciebie zawsze spróbuję
Swoją drogą to ciekawe, że w tym roku tłusty czwartek jest prawie miesiąc później
... a to dlatego od miesiąca jesz po jednym, że w tłusty czwartek wyjątkowo możesz się powstrzymać...?
Odp: Odp: Co Was denerwuje?
andreas67 napisał(a): Kelner się nie przyznał, mnie w sumei smakowało, ceny były takie same. Dopiero pod koniec powiedziałem o tym i przepraszał. Uważam, że w takim układzie przy błędzie powinna być rekompensata.
skoro nie zgłaszałeś sprzeciwu, a zjadłeś ze smakiem, to raczej nie powinieneś się domagać rekompensaty. W takim razie
A ja wczoraj:
- wylałam cały kubek kawy na dywan
- poparzyłam się blachą
- uderzyłam głową w szafkę
- zafarbowałam bluzkę w praniu
czy ktoś mnie przebije?
Ale krypciuch! Fe!
Odp: Odp: Co Was denerwuje?
Noruas napisał(a): Ja może za często do restauracji nie chodzę, ale mnie w pizzeriach denerwuję, że jak już zamówię sobie pizze i coś do picia (np. cole, piwo) to zawsze dostaję napój wcześniej i czeka on na pizze z 20 minut. A ja muszę popijać przy jedzeniu, kiedy już jest dawno wygazowany
Ale gdybyś dostała wszystko razem po 20 minutach to byś pytała czemu nie dali Ci przynajmniej piwa wcześniej...
wtedy dobrym pomysłem jest podanie klientom małego startera na zasadzie przystawki, kiedy i tak czeka się na danie. Sama kiedyś pracowałam jako kelnerka, więc niektóre sytuacje trzeba zrozumieć - ktoś się uczy, może to jego pierwszy dzień w pracy i czegoś nie wie? Tu jednak potrzeba trochę wyrozumiałości, mnie częściej śmieszą klienci w/w miejsc niż pracujące tam osoby, bo to jednak oni najczęściej nie potrafią wykazać się klasą. Natomiast jeśli chodzi o jakiś pstryczek w stronę restauracji, to mam 2 zastrzeżenia:
kiedy obsługa nie wie, czym różni się danie A od dania B albo totalnie nie wie, czy np. dana sałatka ma sos i jaki (jeśli nie ma info w karcie), czy jest sucha...
kiedy dostaję kartę, a za pół minuty już ktoś jest z pytaniem czy moze przyjąć zamówienie
Odp: Odp: Odp: Chwalimy się;
szpileczka napisał(a): cherry napisał(a): Szpileczko, wchodzę na nowego bloga a tam co? Od razu ciacho na powitanie
To chyba jasne, że będę zaglądać
Cherry zapraszamy Cię serdecznie
Słodkości uwielbiamy, więc będą się u Nas pojawiały w różnej formie i systematycznie co środę.
Drożdżówki i ślimaczki super
Dziewczyny, a próbowałyście kiedyś zrobić sękacza? Chodzi za mną od jakiegoś już czasu
Szpileczko, wchodzę na nowego bloga a tam co? Od razu ciacho na powitanie
To chyba jasne, że będę zaglądać
Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa i życzenia
Weźmiemy je sobie do serca
Mam na myśli lody sprzedawane w gałkach. Ja ostatnio jadłam makowe i muszę przyznać że są moim typem nr 2 - zaraz po kokosowych a przed orzechowymi