Odp: Rosół
- Forum: Rosół
biedroneczki napisał(a): Jak gotujecie rosół to zdejmujecie z wierzchu te ścięte białka i oka tłuszczu czy zostawiacie?
Ja już nie zdejmuję. One osiadają potem na bokach garnka i jego dnie.
Staż w Gotujmy: 3722 dni
Miasto: -
biedroneczki napisał(a): Jak gotujecie rosół to zdejmujecie z wierzchu te ścięte białka i oka tłuszczu czy zostawiacie?
Ja już nie zdejmuję. One osiadają potem na bokach garnka i jego dnie.
robaczek napisał(a): ciasteczka napisał(a): robaczek napisał(a): Jak uratować przesolony gulasz? Coś mi się za dużo soli dodało i teraz istna kopalnia soli
Możesz też dodać skórki chleba. One pochłoną sól. Moja mama tak robiła.
A te skórki to ze świeżego chleba czy takiego czerstwego?
Moja mama dawał czerstwy. Świeży by się rozleciał i pływał po całym garnku.
skuter5 napisał(a): Można do ciasta biszkoptowego przed pieczeniem dodać gruszki lub jabłka a potem upiec?
Myślę jednak, że to zależy z czego taki biszkopt robić. Jak robi się roladę z jabłkami to tam się na surowe ciasto daje jabłka.
skuter5 napisał(a): Można do ciasta biszkoptowego przed pieczeniem dodać gruszki lub jabłka a potem upiec?
Ja bym się bała dodać do takiego ciasta owoce.
mocsłodkości napisał(a): Kiedy najlepiej wykonać domek z piernika, żeby na święta był już miękki?
Jak nie masz zbyt suchego powietrza w domu, to myślę, że z 7-10 dni przed świętami wystarczy.. Domek złapie wilgoć z powietrza i będzie miękki
robaczek napisał(a): Jak uratować przesolony gulasz? Coś mi się za dużo soli dodało i teraz istna kopalnia soli
Możesz też dodać skórki chleba. One pochłoną sól. Moja mama tak robiła.
misia5 napisał(a): mocsłodkości napisał(a): Ktoś, nie wiem kto wszedł na gumę do żucia. W domu guma z buta trafiła na dywan w przedpokoju. Niestety jest już wdeptana na maksa. Jak ją usunąć?
Możesz przyłożyć kostki lodu, a potem ją wykruszyć o ile pozwala na to faktura dywanu.
To samo mi na myśl przyszło
robaczek napisał(a): Macie pomysł na gry na imprezę towarzyską? Zaproszono nas na taką imprezę i nie wiemy jaką grę można zabrać, a każdy ma ze sobą jakąś przynieść. Jakieś pomysły?
A może jenga, monopol, albo eurobiznes?
U nas też tego paskudztwa było pełno. Cisnęły się drzwiami i oknami.
Swoją drogą ludzie to są okropni. Tyle czasu z gumą chodzi i nie dojdzie do domu lub najbliższego kosza, żeby ją wyrzucić. Musi walnąć na ziemię, bo by mu ręce uschły jakby taką czynność wykonał.