Odp: Tu zgłaszamy problemy
- Forum: Tu zgłaszamy problemy
Apeluję o cierpliwość w dodawaniu, jeśli nie wiadomo o co chodzi w konkursie
Cierpliwości
Staż w Gotujmy: 5517 dni
Miasto: -
Apeluję o cierpliwość w dodawaniu, jeśli nie wiadomo o co chodzi w konkursie
Cierpliwości
Hej
Moje drogie, to trochę nie tak - szykujemy nowy konkurs, wystartuje niedługo - w przyszłym tygodniu. Ten artykuł i kategoria to do niego przygotowania
Szacunek Bahusie, chętnie przyjmę kilka Twoich mentorskich porad w kwestii nalewek, jeśli będziesz miał ochotę się podzielić.
Bahus napisał(a): Fragment zeszłorocznego nalewu. Właśnie zniosłem do piwnicy. W tym roku już zalane truskawki i maliny.
Oj tam oj tam
Hej
Dzięki za wiadomość! Masz rację - 40 byłoby za mało samo w sobie, ale chciałem trochę rozcieńczyć te 96 które wlałem na początku. Teraz robię ok. 70 - wczoraj dodałem maliny i zalałem 70 właśnie. Swoją drogą - odwiedził mnie znajomy nalewkowy specjalista i mówi, że nic złego w samym spirytusie nie ma, sam nie wiem co myśleć...
misia14 napisał(a): kołczu napisał(a): Trochę rozcieńczyłem, znalazłem wzór na rozcieńczanie spirytusu i twardo liczę, przypominają mi się lekcje matematyki
[(C1: C2)-1]x V1
Gdzie
- C1 to moc alkoholu posiadanego
- C2 to moc jaką chcę uzyskać
- V1 to ilość posiadanego alkoholu (w litrach)
Dorzuciłem wczoraj do ratafii wydrylowanych wiśni, podsypałem cukrem i zalałem spirytusem rozcieńczonym do około 40. Dzisiaj poziomeczki 
ps. No i nastawiłem też nalewkę z czarnych porzeczek - Smorodinówka
Foty i przepis niedługo wrzucę, niech puszczą trochę soczku najpierw
no nie wiem czy ten spirytus nie okaże się za słaby rozcieńczony do 40%, kilka lat temu robilam barylkę czyli owoce zasypywałam cukrem i zalewałam rumem, a rum powinien być 54%...całość nie wyszła zbyt mocna czy ostra po prostu w sam raz....poza tym chodzi również o zakonserwowanie owoców i przechowywanie....po prostu należy pamiętać, ze owoce dają sok, podobnie cukier które obniża moc trunku...
Konczi napisał(a): hmmm rozumiem że zapraszasz użytkowników na degustację za pewien czas

[/quote]
aaaishaaa napisał(a): edy można wpaść spróbować?
Czekam na efekty
Dziewczęta, za pół roku dopiero!
Sam nie wiem jak to wytrzymam, ale cierpliwości
(Przed)wczoraj
Jajo sadzone, młode ziemniaczki z masełkiem koperkowo-tymiankowym i pure z kalafiora
Trochę rozcieńczyłem, znalazłem wzór na rozcieńczanie spirytusu i twardo liczę, przypominają mi się lekcje matematyki
[(C1: C2)-1]x V1
Gdzie
- C1 to moc alkoholu posiadanego
- C2 to moc jaką chcę uzyskać
- V1 to ilość posiadanego alkoholu (w litrach)
Dorzuciłem wczoraj do ratafii wydrylowanych wiśni, podsypałem cukrem i zalałem spirytusem rozcieńczonym do około 40. Dzisiaj poziomeczki 
ps. No i nastawiłem też nalewkę z czarnych porzeczek - Smorodinówka
Foty i przepis niedługo wrzucę, niech puszczą trochę soczku najpierw
A jak z mocą alko? Podobno 95% spiryt nie jest najlepszy, warto go rozcieńczyć wodą/wódką bo konserwuje owoce, a nie wyciąga z nich aromaty. Wiecie coś o tym?
Taki mam plan
Alex_M napisał(a): o kurczę! ja też bym chciała bańkę spirytusu...
ale bym narobiła naleweczek.... mmmm