GastroSklep napisał(a): Ja także pragnę przywitać Wszystkich Użytkowników na forum. Bardzo się ciesze, że moge do Was dołączyć i mam nadzieję, ze czas jaki tutaj spędzę będzie aktywny oraz że pomogę w wielu kwestiach związanych z odżywianiem, kuchnią.
agamemnon91 napisał(a): Hej, kończyłam kurs zielarski i interesuję się zdrowotnymi aspektami niektórych przetworów. Lubię też od czasu do czasu zmienić chleb "ze sklepu" na "własnej roboty" Ciekawią mnie także sposoby przechowywania tych wyrobów, aby otrzymać i utrzymać jak najlepszy efekt. Pozdrawiam!
Witaj w naszym gronie Z chęcią nauczę się czegoś o zielarstwie To bardzo ciekawy kierunek
robaczek napisał(a): Kiedy najlepiej zabrać się za pieczenia i przekładanie piernika staropolskiego? Nadal leżakuje w lodówce i zastanawiam się czy mogę go już upiec i przełożyć. Nie za wcześnie? Poczekać jeszcze?
Ja piekłam i przekładałam w sobotę. Teraz zawinięty w papier leży i mięknie. Do świąt będzie doskonały Myślę, że powinnaś go jak najszybciej upiec
skuter5 napisał(a): Chyba koniec zimy w najbliższym czasie. Zaczęło padać :/ Normalnie tęsknię za zimą z czasów dzieciństwa, kiedy to o tej porze człowiek szalał na sankach, rzucał śnieżkami, lepił bałwany i igloo. A teraz zima jest dziwna i taka mało zimowa.
Masz rację skuter. Kiedyś jak śnieg zesypał się pod koniec listopada, to był do lutego. Było tak, że trzeba było kopać tunele, żeby się z domu na drogę wydostać. Woda w locie zamarzała. A teraz to bardziej jesień niż zima
skuter5 napisał(a): Co dodajecie do sałatki śledziowej, by była inna niż ta tradycyjna? Czego nie może w niej zabraknąć?
Wolę sałatkę śledziową bez dodatków, ale mojemu mężowi zasmakowała ostatnio taka sałatka z dodatkiem zielonego groszku. Pomysł na dodanie buraczków całkiem ciekawy. Wypróbuję w tym roku
U nas tak samo żurek i barszcz czerwony. Jednak pamiętam, jak mi babcia opowiadała, że jak była malutka, to jej prababcia przygotowywała na wigilię zupę grzybową. Niestety babcia była za mała żeby pamiętać czemu ta zupa była na stole wigilijnym, a potem zastąpioną ją żurkiem. Osobiście wolę żurek