Ja nie dodaję oliwy ani oleju z 2 powodów - po pierwsze, że po prostu o tym zapominam, a po drugie - często mieszam, przez co nigdy mi się nie skleja, więc nie ma takiej potrzeby.
Polewanie wodą po ugotowaniu wyniosłam z domu, więc chyba z przyzwyczajenia robię to już mechanicznie
Jeśli chodzi o makarony "ze sklepu" to faktycznie czasem czegoś im brakuje, ale domowy mojej mamy czy babci nigdy nie woła o oliwę do smaku
Pozdrawiam
Odp: Odp: Odp: Odp: Szkoła gotowania - jak mieszacie sos
Właśnie się dorwałam do lekcji o makaronie. No więc muszę dodać swój komentarz:
najlepiej jest nie dodawać oliwy do gotowania makaronu ani nie płukać go pod zimną ani gorącą wodą - wtedy najlepiej połączy się z sosem. Jedyny minus, że trzeba sos mieć gotowy i gorący, gdy tylko odcedzimy makaron, więc wymaga to wyczucia czasu. Jestem zwolenniczką mieszania makaronu w rondlu w którym się przygotowało sos i potem wykładania go na talerze. Wyjątek stanowi spaghetti, które polewam sosem z wierzchu chyba ze względów estetycznych.
Niestety nie zgodzę się z tobą w kwestii dodawania oliwy do gotowania makaronu, ona bowiem nie powoduje tego, że makaron gorzej łączy się z sosem, a jedynie albo aż wzbogaca smak gotowanego makaronu.
Właśnie się dorwałam do lekcji o makaronie. No więc muszę dodać swój komentarz:
najlepiej jest nie dodawać oliwy do gotowania makaronu ani nie płukać go pod zimną ani gorącą wodą - wtedy najlepiej połączy się z sosem. Jedyny minus, że trzeba sos mieć gotowy i gorący, gdy tylko odcedzimy makaron, więc wymaga to wyczucia czasu. Jestem zwolenniczką mieszania makaronu w rondlu w którym się przygotowało sos i potem wykładania go na talerze. Wyjątek stanowi spaghetti, które polewam sosem z wierzchu chyba ze względów estetycznych.
Książę nie narzeka na złe jedzenie, ale serwis Szkoła Gotowania jest tak ciekawy, że już polecił swojej służbie się z nim zapoznać, a przede wszystkim z przygotowaniem pierożków ruskich, bo wyglądają tak bardzo apetycznie, że się jeść chce.
A jutro rano na śniadanko będzie omlet, przygotowany według wskazówek ze Szkoły Gotowania.
Fajna ta szkoła gotowania .. poślę tam moją córke bo coś nie bardzo przyklada sie do kuchni sama tez chętnie zajrzę ... ciekawych rzeczy mozna sie dowiedzieć.
Świetny wątek. Ja mimo że kuchnią zajmuję się ponad 30 lat nigdy nie usuwałem łupinki z fasoli (po namoczeniu). Tutaj dowiedziałem się, że tak należy robić i po wypróbowaniu uważam, że pomysł REWELACJA mix jest wręcz aksamitny...Doskonały do smarowania. Ja zastosowałem do ozdobnego nakładania go (szprycką) na mini sucharki. Wyszła znakomita przekąska.
Szkoła gotowania
Obserwuj wątekOdp: Szkoła gotowania
cherry
Polewanie wodą po ugotowaniu wyniosłam z domu, więc chyba z przyzwyczajenia robię to już mechanicznie
Jeśli chodzi o makarony "ze sklepu" to faktycznie czasem czegoś im brakuje, ale domowy mojej mamy czy babci nigdy nie woła o oliwę do smaku
Pozdrawiam
Odp: Odp: Odp: Odp: Szkoła gotowania - jak mieszacie sos
Odp: Odp: Odp: Szkoła gotowania - jak mieszacie sos
Książę z bajki
Niestety nie zgodzę się z tobą w kwestii dodawania oliwy do gotowania makaronu, ona bowiem nie powoduje tego, że makaron gorzej łączy się z sosem, a jedynie albo aż wzbogaca smak gotowanego makaronu.
Odp: Odp: Szkoła gotowania - jak mieszacie sos
Właśnie się dorwałam do lekcji o makaronie. No więc muszę dodać swój komentarz:
najlepiej jest nie dodawać oliwy do gotowania makaronu ani nie płukać go pod zimną ani gorącą wodą - wtedy najlepiej połączy się z sosem. Jedyny minus, że trzeba sos mieć gotowy i gorący, gdy tylko odcedzimy makaron, więc wymaga to wyczucia czasu. Jestem zwolenniczką mieszania makaronu w rondlu w którym się przygotowało sos i potem wykładania go na talerze. Wyjątek stanowi spaghetti, które polewam sosem z wierzchu chyba ze względów estetycznych.
Odp: Szkoła gotowania
Luśka
Odp: Szkoła gotowania
Odp: Szkoła gotowania
Książę z bajki
Odp: Szkoła gotowania
Książę z bajki
A jutro rano na śniadanko będzie omlet, przygotowany według wskazówek ze Szkoły Gotowania.
Odp: Szkoła gotowania
luna19
Odp: Szkoła gotowania
Bahus