Jestem wreszcie na emeryturze. I postanowiłam zabrać się za to co obiecałam swoim dzieciom już dawno temu , mianowicie spisanie Rodzinnej książki kucharskiej .Poprosili mnie o spisanie przepisów na dania które gotowała moja Prababcia, Babcie, Mama i ja . Gotuję więc , robię zdjęcia i spisuje przepisy. Już ich się trochę nazbierało. A między czasie pojawiają się przecież nowe pomysły . A ,że lubię gotowanie to bawię się przy tym przednio.
Wyznaję zasadę :
"Odkrycie nowego dania większym jest szczęściem dla ludzkości
niż odkrycie nowej gwiazdy"
Anthelme Brillat - Savarin

Odp: Odp: Odp: Karp - żywy czy z lodu?

Pyza napisał(a): Buniu, wolny wybór jest tym co bardzo mi odpowiada - każdy z nas może i powinien robić tak jak chce i jak mu wygodnie, niezależnie od przyczyn. Denerwuje mnie tylko dorabianie jakichś filozofii i hipokryzja...

I tu się zgadzam w 100 % . Ryby ,, ubijam ,, od zawsze - mało tego łowie je i nie czuję sie z tego powodu mało humanitarna . Mało tego zdażyło mi się w sytuacji podbramkowej ,, doprowadzić ,, kurczaka do stanu nadającego sie do skubania .Trudno - trzeba było i już . Mieszkam w mieście i takie atrakcje mnie omijaja z oczywistych powodów ale wydaje mi się ,że mieszkajacy na wsi i hodującu zwierzęta i ptactwo takich problemów nie mają - mało tego mają chyba swoje zdanie na takie debaty .
Zgadzam się - sezon przedświąteczny to dyżurny temat debat nad humanitaryzmem wobec karpia . Z góry zaznaczam że nie zamierzam być humanitarna - kupować karpia żywego i wypuszczać go do rzeki - bo to bzdura ( karp hodowlany w tej rzece się po prostu nie uchowa ) a i mnie na to nie stać.

Odp: Co ugotować na Wigilię

Otwarta to ja na nowości jestem ale może niekoniecznie na Wigilię .W tym jednym dniu wolę tradycję - uszka z grzybami wg przepisu Prababci takie jakie robiono w Rodzinie 100 lat temu, barszcz czerwony ( grzybowa a w zasadzie borowikowa i tu z makaronem , rybna , migdałowa ) , wszelkiego rodzaju ryby , kapusta z grzybami, kompot z suszu , makowiec , kluski z makiem , kutia itp itd . A z makaronem mogę eksperymentoweac po Świętach .
Co nie znaczy że gdybym spędzała Wigilię we Włoszech i tam podano makaron z czymś to bym nie zjadła . Ale raczej Wigilii ( akurat tego Święta ) spędzać nie w gronie Rodzinnym nie przewiduję ( nigdy - nie wyobrażam sobie wczasów , wyjazdów itp ).

Odp: Karp - żywy czy z lodu?

A ja zrobiłam sie wygodna . Kiedyś karp był żywy i to w ilościach hurtowych .Dziadek dostawał deputat ze Związku Wędkarskiego i dzielił się . Karpie okupowały wannę - dzieci a potem wnuki sie zaprzyjaźniały .Ale jak mnie raz pomimo całej moje ostrożności przyłapano na zabijaniu karpia i był wrzask - odpusciłam .Kupuje filety ( a w nagrode dostaję łby na wywar ) - i mam święty spokój . Nie stoję w kolejce , nikt mi wanny nie okupuje i nie ma ,, babrania się ,, I tak kupuję 1 płat bo innej rybki też bym zjadła nie tylko karpia .

Odp: Proszę o pomoc!

Obawiam się , ze Cię rozczaruję - nie ma prostego sposobu na dziczyznę dla kogoś kto dopiero się uczy gotować. Proponuję skontaktować sie z kimś z Rodziny lub znajomych kto z dziczyzną miał doczynienia i poprosić o pomoc bo mieso łatwo zmarnować a przecież nie o to chodzi.

Odp: Chwalimy się;

U mnie też paczuszka przyszła

Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Konkurs na świąteczne życzenia!!!!

Pyza napisał(a): Tit napisał(a): Ogłaszam wyniki wczorajszej edycji konkursu. Bezkonkurencyjna przede wszystkim była Pyza , nagrodę otrzymuje także kasik12 i czarna_hanka! Gratulujemy i życzymy samych dobrych pomysłów.

Dzięki, starałam się gratuluję wszystkim dotychczas wyróżnionym a pozostałym osobom życzę weny twórczej i powodzenia!

Gratulacje dziewczyny

Odp: Przebrać kaszę?

A ja od lat nie trafiłam na kaszę z kamyczkami. Kiedyś tak i owszem zdażało się - wyjmowałam kamyczki w czasie płukania kaszy ale teraz nie mam tego problemu .Używam dużo kasz i to wielu rodzajów - a kamyczków zero .

Odp: Odp: Odp: Konkurs na świąteczne życzenia!!!!

Pyza napisał(a): Dla kucharzy i kucharek mam malutki dziś podarek :-)
Podarunek z życzeniami, dobrym słowem, uśmiechami...
Choć sprzątania czas, porządków, to ja zacznę od początku...

W Waszej kuchni niech się dzieje dużo, smacznie, po kolei
niech udają się pierniki, zupy, sosy, smakołyki...
Niech znajomi i rodzina jedzą, chwalą a ich mina
uśmiechnięta i radosna będzie nagrodzeniem prostym.
Wasze trudy i zamiary niech zdziałają w kuchni czary
i niech wszyscy biesiadnicy mają zachwycone lica.

A nasz portal ten, gotujmy, niech też będzie z Was dziś dumny!
Niech konkursy nam serwuje, niech już nigdy się nie psuje,
niech się stroi kolorowo i świątecznie, i bajkowo.
Plagiatorów precz przegnamy! niech za góry, morza lecą
my gotować razem chcemy, niech nam tutaj już nie śmiecą!
Niech się forum pręży, żyje! Kto w "rumowym" chce - niech pije!
A kto chce pogadać - proszę! Tylko grzecznie bo wyproszę :-)
O czymkolwiek i z kim chcecie bo przyjaciół tu znajdziecie
tych co w kuchni pierwszy raz i tych co podszkolą Was.

W Nowym Roku i na Święta niech z Was każdy zapamięta
że kucharzyć każdy może, jeden lepiej drugi gorzej!

Życzę Wszystkim szczęśliwości, dużo przypraw i smaczności!
i Tej z Pestką, i Wiewiórze, i wymieniać nie chcę dłużej
bo też miejsca mi zabraknie a z przejęcia aż mnie zatknie.
Niech w te Święta, Drodzy Moi, życie Wam się uspokoi.
Żale znikną i kłopoty...

...dość tych życzeń, do roboty!

Pyzuniu- genialne - taki tekst powinien widnieć na stronie czołowej jako motto strony - super

Odp: co dzisiaj na obiad?

Zaczynam powoli wstawiać Wigilijno świąteczne propozycje . Dziś na prośbę młodszych członków Rodziny propozycje dla zapracowanych .
Na pierwszy ogień :
-Barszcz Wigilijny dla zapracowanych ,,
-Zamiast pasztecików-tosty wigilijne ,,