Odp: Odp: Placuszki z owocami

Wolę świeże owoce. Najbardziej lubię z bananami i czekoladą

Odp: Odp: Odp: Naleśniki

Ja najczęściej robię naleśniki na mleku i wodzie gazowanej. Chyba, że gazowana woda znika to na samym mleku

Odp: Przypala się mleko

robaczek napisał(a): Macie jakiś pomysł jak zapobiec przypalaniu się mleka? Co je gotuję to muszę szorować garnek, bo się od spodu przypali :/

Kup garnek specjalnie do gotowania mleka i tylko w nim je gotuj. Są takie specjalne garnki do gotowania mleka tylko trzeba pamiętać żeby wlać wodę do odpowiedniej części inaczej będzie mało ciekawie.

Odp: Odp: Mokre ciasto z rabarbarem

misia5 napisał(a): biedroneczki napisał(a): Robiłam ciasto z rabarbarem i wyszło mokre. Jak temu zapobiec?

Przed ułożeniem rabarbaru posyp ciasto niewielką ilością mąki ziemniaczanej. Ona wchłonie wilgoć.


Dzięki za radę. Skorzystam z niej następnym razem.

Odp: Kanapka lodowa

Właśnie myślałam nad upieczeniem ciastek o średnicy 7 cm

Odp: Pomidory z niespodzianką

mocsłodkości napisał(a): Zobaczcie jakie pomidory kupiłam w osiedlowym sklepie. Normalnie mnie zamurowało.

Wow. Też takiego cudacznego pomidora miałam. Niestety na kanapkę nie trafił. Jakoś nie mogłam się przemóc żeby go zjeść

Odp: Odp: Odp: Mokre ciasto z rabarbarem

mocsłodkości napisał(a): Bardzo dziwne, że przy cieście z rabarbarem takie komplikacje były. To dość twarde łodygi i nie ma w nich soku jak np. w truskawkach. Miałaś tylko rabarbar czy jeszcze jakieś owoce?

Miałam tylko rabarbar.

Odp: Odp: Mokre ciasto z rabarbarem

misia5 napisał(a): biedroneczki napisał(a): Robiłam ciasto z rabarbarem i wyszło mokre. Jak temu zapobiec?

Zapomniałam zapytać Miałaś mrożony czy świeży rabarbar?


Użyłam mrożonego, bo mi jeszcze trochę zostało. Dałam taki zamrożony na ciasto. Może temu tak się stało?

Odp: Odp: Jaką macie pogodę za oknem?

To tak jak u nas. Niby nie było zimno ale tak jakoś nieprzyjemnie. Człowiek miał wrażenia jakby jesień szła.

Odp: Odp: Odp: Odp: Mielone orzechy

ciasteczka napisał(a): mocsłodkości napisał(a): ciasteczka napisał(a): mocsłodkości napisał(a): Dostałam od znajomej około 1 kg zmielonych orzechów. Byłam zachwycona, aż do momentu otwarcia pojemnika. Zapach dość niecodzienny. Ani ładny ani brzydki. W zasadzie zapachu zero. Nie czuć aromatu orzechów. Czemu?

Wywietrzały. Za długo były w pojemniku.

Czyli do wyrzucenia :/

Ja bym wyrzuciła.

Też bym wywaliła. Swoją drogą jak można dać komuś coś nie sprawdzając czy to się da zjeść?