U nas podobnie. Zero deszczu i sucho jak nie wiem co. Pranie za to cudnie schnie Wszystkie kurtki zimowe wyprane, wysuszone i popakowane próżniowo, bo skubane tyle miejsca zajmują, że masakra
mocsłodkości napisał(a): Upiekłam sernik. Wszystko jak zawsze, ale. Jak zawsze jest jakieś ale. Wlałam na blachę masę z ponad 1 kg sera ( wiele razy tak robiłam i wszystko było ok). Serowa masa sięgała do 3/4 wysokości blachy. Przy pieczeniu zamiast urosnąć lub zostać na tym samym poziomie spadła. Po upieczeniu i wyjęciu ciasta okazało się, że więcej jest kruchego ciasta niż masy serowej. Ciasto wysokie na prawie 7 mm a masa serowa na 5 mm Co poszło nie tak? Co mogło się stać? Robiłam wszystko tak jak zawsze. Te same składniki, ten sam sposób przygotowania, piekarnik ten sam, nikt go nie otwierał przy pieczeniu ( sama byłam w domu), a ciasto wyglądało tak mizernie, że się popłakałam ze śmiechu i żalu, że tyle serca w nie włożyłam a wyszła taka klapa.
Może za szybko otworzyłaś piekarnik? Ja otwieram go makabrycznie wolno. Niestety sernik to dość kapryśny wypiek. Czasem wystarczy chwila nieuwagi i wszystko idzie nie tak jak trzeba.
korol napisał(a): U mnie najczęściej robi się nalewkę na bazie pestek z jabłek. Jest pyszna.
Z pestek jabłek? Ile takich pestek trzeba zebrać żeby nalewkę zrobić? Toż to strasznie długo musi trwać. A co ze związkami szkodliwymi, które znajdują się w takich pestkach?
Mam pytanko Czy oglądacie Master Chefa? Obojętne którego, Naszego, amerykańskiego czy brytyjskiego, jest ich w sumie całkiem sporo
Ja czasami lubię obejrzeć, ale raczej nie dla przepisów bo jeszcze z niczego nie skorzystałam, a bardziej chyba dla tej rywalizacji, która jest pokazana w tym programie.
U nas piękna słoneczna pogoda. Po długich a ciężkich skosili nam trawę pod blokiem Nie uwierzycie ale widać dzieci Jeszcze wczoraj trzeba było co niektóre wyszukiwać, bo trawa już ponad 80 cm miała, a część dzieciaków mniejsza
Dla mnie najważniejsze jest to, żeby nóż był ostry jak brzytwa . Poza tym musi być odpowiednio wyważony i dobrze leżeć w dłoni. Co mi po nożu jak jest ciężki, nieporęczny i kroi krzywo Mam taki jeden. Bez względu na to kto go używa i jakie ma doświadczenie w kuchni zawsze jest krzywo pocięte Niby prosty, ale wszystko na ukos tnie
Znacie jakieś fajne wakacyjne miejsca, gdzie przychylnym okiem patrzą na rodziny ze zwierzakami? Mamy jednego zwierzaka, którego nie chcemy zostawiać u rodziny wszak to nasz pupil i my za niego odpowiadamy. Nie chcemy się rozstawać jakkolwiek dziwnie do brzmi. Będę wdzięczna za wszelkie sugestie, bo wszędzie gdzie zadzwoniliśmy zwierzaki nie są mile widziane :/