mocsłodkości napisał(a): Macie przepis na pączki z wykorzystaniem drożdży w proszku? Ja mam jeden taki przepis przepisany lata temu z opakowania chyba cukru wanilinowego ale mi nie wychodzą. Coś jest z nim chyba nie tak. Może się ktoś podzielić przepisem na takie pączki z drożdżami instant?
A czy do tego przepisu nie dodaje się czasem aromatu rumowego? Jeśli tak to chyba mamy ten sam przepis. Próbowałam z niego zrobić pączki trzy albo cztery razy kilka lat temu ale za każdym razem kończyło się to klapą, a ze świeżych drożdży wychodzą mi bez problemu
Ja nie nawijam na nic Wkładam je do pudełka, z którego je wyjęłam. Co ciekawe jak je wyjmowała pierwszy raz to mieściły się tam bez problemu. Jednak jak przyszło co do czego i trzeba było te światełka ponownie umieścić w tym pudełku to to pudełko jakieś małe było Musiałam się nieźle nagimnastykować, żeby mi te światełka tam weszły Zawsze wychodzą bez problemu
ciasteczka napisał(a): Ręka do góry kto się cieszy, że ferie tuż tuż
Super, że są bo się wszyscy wyśpimy Dla urozmaicenie moja starsza pociecha jedzie na harcerskie zimowisko. Młodsza natomiast planuje przejażdżki pociągami, bo jak stwierdziła już od świąt nimi nie jechała, a tak przecież być nie może
Na sąsiednim osiedlu bo jednym z balkonów ustawione są domki dla kotów. Jedzenie daje im pewna pani, która uwielbia koty. I szczerze mówiąc u nas więcej wałęsających się psów, których właściciele zamiast iść z nimi na spacer puszczają pasa z bloku i czekają aż zwierzak załatwi co ma załatwić i wróci po kilku czy też kilkunastu minutach. Pod drzwi i będzie szczekał :/
robaczek napisał(a): Robiłam w weekend ciastka a'la jeżyki. Na zdjęciu wyglądały genialnie. A moje podczas pieczenia rozpłynęły się i były płaskie jak naleśniki. Co zrobiłam źle?
A schłodziłaś ciasto przed przystąpieniem do robienia ciasteczek?
ciasteczka napisał(a): Mam problem. Gotowałam puszkę z mlekiem skondensowanym 2,5 godziny. Zawsze tak gotuję i wszystko jest super, a tym razem zamiast karmelu mam mleko z lekko zmienionym kolorem. Co mogło pójść nie tak?
Byłaś cały czas w domu jak robiłaś karmel czy wychodziłaś? Może dziwne pytanie, ale ja raz jak robiłam tak karmel wyszłam z domu. Puszki miał pilnować mąż. Niestety zapomniał ile czasu ma go jeszcze gotować i ile czasu minęło od kiedy ja wyszłam i wyłączył wcześniej. Zostawił puszkę w gorącej wodzie. Jak wróciłam była już zimna ( myślałam, że zalał ją lodowatą wodą). Dopiero jak otwarłam puszkę zobaczyłam co jest grane. Skończyło się na nieustannym mieszaniu na patelni teflonowej.
mocsłodkości napisał(a): biedroneczki napisał(a): Mam w domu nienaruszony karton maślanki. Okazało się, że wczoraj kupiłam maślankę z terminem na dzień zakupu, a potrzebuję ją dopiero na czwartek. Jak myślicie można ją jeszcze wypić czy może się to skończyć nieciekawie?
Jeśli opakowanie jest napuchnięte, a jak otwierasz syczy i czujesz niemiły zapach to wylej bez mrugnięcia okiem.
Podpisuję się pod tym. Szkoda zdrowia.
Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Jaką macie pogodę za oknem?
biedroneczki napisał(a): Zawsze z ciasta francuskiego robiłam słodkie wypieki. Zastanawiam się nad wypiekiem w wersji wytrawnej. Macie może przepis na taki wypiek?
Możesz zrobić np. paszteciki Od Ciebie zależy jakie dasz nadzienie. Może być mięso, warzywa, pieczarki, kapusta z grzybami itd
mocsłodkości napisał(a): Ciocia nie może jeść niczego co zawiera mąkę pszenną. Macie może przepis na ciasto czekoladowe bez takiej mąki? Ona uwielbia ciasto czekoladowe i chciałabym upiec jej takie na święta. Będę wdzięczna za przepis.
Już raczej po czasie i przepis pewnie jakiś znalazłaś, ale może na przyszłość się przyda https://gotujmy.pl/fasolowe-ciasto-bez-maki-tluszczu-i-cukru,przepisy-ciasta-czekoladowe-przepis,244024.html