Odp: Kuchenka turystyczna
- Forum: Kuchenka turystyczna
Kupiłam taką kuchenkę mojemu mężowi, który jeździ czasem na ryby na noc. Sprawdza się doskonale. "Naboje" można bez problemu kupić i wystarczają na dość długo - oczywiście zależy ile kto gotuje
Staż w Gotujmy: 5615 dni
Miasto: -
Kupiłam taką kuchenkę mojemu mężowi, który jeździ czasem na ryby na noc. Sprawdza się doskonale. "Naboje" można bez problemu kupić i wystarczają na dość długo - oczywiście zależy ile kto gotuje
Ja tam lubię owocowe
Truskawki i banany to jedno z moich ulubionych połączeń. Lubię też połączenie borówki i truskawki. Warzywnych jeszcze nie piłam, ale może wkrótce uda mi się namówić na takie smoothie rodzinkę.
Też myślałam o posadzeniu w ten sposób truskawek, ale boję się, że w ziemie zmarzną. Taka rura to dobry pomysł na wiosnę lato i jesień, ale czy zimą też się sprawdzi?
Ja mam trzy odmiany, które znam z nazwy i jedną od szwagra, której nie znam. Szczerze mówiąc zarówno ja jak i moja rodzina lubimy truskawki każdej odmiany
Najważniejsze żeby były czerwone, soczyste słodkie i pełne aromatu. Nie wspomnę już o tym żeby były ze źródła oddalonego od drogi
Nie ma to jak iść samemu na plantację i zbierać do kobiałki te czerwone owoce
Ja zawsze dokładnie je myję Jeszcze mi się nie zdarzyło, żebym obrała jakiegoś grzyba. Nie nam też chyba nikogo kto, by to robił. Swoją drogą czemu się obiera grzyby? To chodzi o estetykę czy może o coś w rodzaju obierania warzyw?
zielonka napisał(a): Zgadzam się, to wcale nie takie trudne. Ja uwielbiam np. domowy budyń na mleku kokosowym.
Mniam. Robiłam budyń na mleku kokosowym dawno temu ( oj bardzo dawno temu). Dobrze, że mi o nim przypomniałaś. Moje dziewczynki bardzo lubią domowej roboty budyń. Musze go kiedyś znowu zrobić.
Moimi ulubionymi przepisami były ciasta babć
Obie piekły wyśmienite ciasta. Sernik, który piecze moja babcia jest najlepszy na świecie. Mimo iż sama piekę ciasta tego rodzaju nie udało mi się nawet w połowie zbliżyć do ideału. Druga babcia piekła wyśmienite kremówki i ciasta orzechowe. Udało mi się " podkraść" kilka przepisów z jej starych zeszytów. Teraz testuje przepisy
Pamiętam też wyśmienity barszcz czerwony, który robiła babcia oraz rosół z kury, który robi druga
Ciężko określić, który przepis jest tym jedynym, bo jest ich tak wiele, że mogłabym o nich pisać i pisać 
Dzieciństwo kojarzy mi się z domowym makaronem, który babcia sama robiła i suszyła na stolnicy. Z kompotem z czereśni. Z chrupiącymi mielonymi, których chyba nigdy nie zrobię
Jeszcze mi się nie udało zrobić chrupiącej panierki. Zawsze jest delikatna
Z mlekiem prosto od krowy lub kozy
Z domowej roboty lemoniadą, którą robił nam dziadziuś. Z pysznym miodem z pasieki od zaprzyjaźnionego pszczelarza. Chlebem z cukrem
Jabłkami z ogniska
Z ziemniakami z ogniska na polu po wykopkach
Na samo wspomnienie chętnie przeniosłabym się w czasie do tych chwil
Mi też się tak raz stało i unikałam bardzo długo zupy krem z ziemniaków. Na samo wspomnienie tej zupy mam dreszcze. Teraz zupę krem z tego warzywa robię inaczej. Gotuję ziemniaki, przeciskam przez praskę, zalewam rosołem, przyprawiam i jeśli to konieczne miksuję przez bardzo krótką chwilę. Od kiedy tak robię nie miałam gluta w zupie
Jak robiłam je po raz pierwszy użyłam tego samego sera i miałam ten sam problem
Jednak jak to się mówi człowiek uczy się na błędach
Teraz do tego typu placuszków używam sera w kostce
Ciasto się nie leje, a placuszki są idealne.
Cześć
Miło, że do nas dołączyłeś
Zapraszamy do wspólnego gotowania i dzielenia się przepisami