Odp: Odp: Majówkowe grillowanie
ciasteczka napisał(a): Uwielbiam grillowanie
Pogoda dopisuje mamy wolne więc bez grilla się nie obejdzie
Dzisiaj będą u nas szaszłyki z kurczakiem, cukinią i pomidorkami. Do tego grillowana cukinią i pieczarki. Mąż zamarynował wczoraj karkówkę i dzisiaj będzie ją grillował ( mi nie pozwala, bo twierdzi, że zawsze mu ją spalę
) Jak dobrze, że sezon na grilla się zaczął
My mieliśmy grillowe plany, ale trzeba było je trochę zmienić. W weekend mąż miał co prawda wolne ( cud) ale już wczoraj od rana dzwonili do niego z pracy, że 3 maja do pracy na rano. Poza tym nasza najmłodsza pociecha się przeziębiła i grilla dla nas robił mąż ze starszą córką, a ja i Maja czekałyśmy na specjały
Dla poprawy humoru księżniczki, która nie mogła przeżyć tego, że nie może grillować z tatą zrobiłyśmy sobie "piknik". Na podłodze kocyk w kwiatki. Kwiecista zastawa i grillowane szaszłyki warzywa i nóżki z kurczaka do tego spory zapas chusteczek
Motylki z piórek uświetniły dekoracyjny piknik
Czego chcieć więcej?
Dziecko było szczęśliwe i zapomniało, że nie grillowało
Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Jaką macie pogodę za oknem?
Nie wiem jak u Was ale u nas jest pogoda iście barowa :/ Rano jakiś czas padało, a teraz jest pochmurno, szaro buro i znowu pada. Ogólnie rzecz piorąc czuję się jakby to była jesień, a nie wiosna.
Odp: Kuchenka turystyczna
Kupiłam taką kuchenkę mojemu mężowi, który jeździ czasem na ryby na noc. Sprawdza się doskonale. "Naboje" można bez problemu kupić i wystarczają na dość długo - oczywiście zależy ile kto gotuje
Odp: jakie smoothie lubicie?
Ja tam lubię owocowe
Truskawki i banany to jedno z moich ulubionych połączeń. Lubię też połączenie borówki i truskawki. Warzywnych jeszcze nie piłam, ale może wkrótce uda mi się namówić na takie smoothie rodzinkę.
Też myślałam o posadzeniu w ten sposób truskawek, ale boję się, że w ziemie zmarzną. Taka rura to dobry pomysł na wiosnę lato i jesień, ale czy zimą też się sprawdzi?
Ja mam trzy odmiany, które znam z nazwy i jedną od szwagra, której nie znam. Szczerze mówiąc zarówno ja jak i moja rodzina lubimy truskawki każdej odmiany
Najważniejsze żeby były czerwone, soczyste słodkie i pełne aromatu. Nie wspomnę już o tym żeby były ze źródła oddalonego od drogi
Nie ma to jak iść samemu na plantację i zbierać do kobiałki te czerwone owoce
Ja zawsze dokładnie je myję Jeszcze mi się nie zdarzyło, żebym obrała jakiegoś grzyba. Nie nam też chyba nikogo kto, by to robił. Swoją drogą czemu się obiera grzyby? To chodzi o estetykę czy może o coś w rodzaju obierania warzyw?
Nie wiem jak u Was ale w naszej okolicy spadł śnieg
Zrobiło się zimno jakby miało się i u nas zesypać to białe paskudztwo ( w zimnie jest cudne i poszukiwane, ale wiosną okropność).
U kogo jeszcze pogoda dała o sobie znać? U kogo sprawdziło się porzekadło kwietniowe?
Nazwa wątku dość nietypowa, ale i powód dla, którego go zakładam jest z przeszłości
W ostatnich dniach robię porządki z zabawkami. Przez kilka lat nazbierało nam się całkiem sporo pluszaków i postanowiłam się z nim rozprawić. Część była na działce, część w piwnicy, część na strychu a część w domu. Masakra ile prania
Przy okazji znalazłam swoją bardzo starą ( nawiasem mówiąc w moim wieku ) pluszową zabawkę. Jest to tak królik, któremu ze starości odpadł nosek i ma przyszytego guzika. Aż dziw bierze, że "przeżył" już ponad 30 lat i teraz bawią się nim moje dziewczyny ( w zasadzie młodsza, bo starsza już się nim nacieszyła jako małe dziecko). Znalazł się też mały żółty miś (ma jakieś 26 lat), który po wypraniu jest zielony, a gdy wyschnie żółty
Ciekawe co jest w środku 
Czy u Was też można znaleźć takie skarby z przeszłości?
Odp: Budyn i kisiel domowymi sposobami.
zielonka napisał(a): Zgadzam się, to wcale nie takie trudne. Ja uwielbiam np. domowy budyń na mleku kokosowym.
Mniam. Robiłam budyń na mleku kokosowym dawno temu ( oj bardzo dawno temu). Dobrze, że mi o nim przypomniałaś. Moje dziewczynki bardzo lubią domowej roboty budyń. Musze go kiedyś znowu zrobić.