Odp: Odp: Jakie mięso do bigosu
- Forum: Jakie mięso do bigosu
Ja ostatnio jak robiłam bigos do jego zrobienia użyłam łopatki wieprzowej. Bigos podobno wyszedł pyszny. Na zdjęciu efekt końcowy
Staż w Gotujmy: 5490 dni
Miasto: -
Ja ostatnio jak robiłam bigos do jego zrobienia użyłam łopatki wieprzowej. Bigos podobno wyszedł pyszny. Na zdjęciu efekt końcowy
U nas jak rodzicie się przeprowadzali robili czystki na strychu. Znaleźli całą górę plastikowych klocków ( nie te znanej firmy tylko jakieś inne). Były też organy, które kupiłam po komunii - o dziwo nadal działają ( na baterie bo na baterie ale działają - zasilacz zniknął). Teraz te zabawki służą do zabawy naszym dzieciom
Dużo zależy od tego jakie ciasto Cię interesuje i na jaki krem masz ochotę
Zerknij proszę tutaj https://gotujmy.pl/szukaj,rurki%20z%20%20kremem,przepisy,,,r10.html Znajdziesz tam całkiem sporo przepisów na rurki z kremem. Mam nadzieję, że któryś z nich przypadnie Ci go gustu.
W ostatnim czasie w sklepach pojawiło się mnóstwo przeróżnych wędzonych ryb. Jakie najczęściej kupujecie i co z nich robicie?
Ja osobiście uwielbiam wędzonego węgorza. Niestety jego cena jest powalająca, a szkoda, bo to bardzo smaczna rybcia.
U nas jeszcze trochę chłodno, ale słońce zaczyna przygrzewać
Zapowiada się ładny dzień, ale nie chwalę go nim się nie skończy, bo zawsze źle się kończy ( leje jak z cebra )
Z tego co mi wiadomo do notariusza idzie się, gdy działkę się sprzedaje. Gdy działkę przepisuje się na syna czy też córkę nie jest to konieczne. Moja teściowa wczoraj przepisywała mojemu mężowi działkę i nie musieli iść z tym do notariusza. Wystarczył cały zarząd z działek plus księgowa i trochę papierów
U mnie w domu można znaleźć i takie i takie uszka. Zależy od potrzeby chwili i wolnego czasu. Niestety nie zawsze jestem w stanie zrobić uszka sama. więc sięgam po te gotowe. Nie jemy ich codziennie więc raz za czas można "zaszaleć".
Taką nakładkę możesz kupić na jednym z popularniejszych sklepów internetowych. Jest ich całkiem sporo. Sama mam taką nakładkę. Bez niej ani rusz
Moja babcia gotowała kalafior w mleku
Zawsze był śnieżnobiały i zupełnie inny niż ten gotowany w wodzie. Nie chodzi tylko o sam kolor, ale i smak.
Super
Już nie mogę się doczekać Twoich przepisów na Gotujmy