Jestem wreszcie na emeryturze. I postanowiłam zabrać się za to co obiecałam swoim dzieciom już dawno temu , mianowicie spisanie Rodzinnej książki kucharskiej .Poprosili mnie o spisanie przepisów na dania które gotowała moja Prababcia, Babcie, Mama i ja . Gotuję więc , robię zdjęcia i spisuje przepisy. Już ich się trochę nazbierało. A między czasie pojawiają się przecież nowe pomysły . A ,że lubię gotowanie to bawię się przy tym przednio.
Wyznaję zasadę :
"Odkrycie nowego dania większym jest szczęściem dla ludzkości
niż odkrycie nowej gwiazdy"
Anthelme Brillat - Savarin
Odp: jakich zachowań nie tolerujecie przy stole???
No to się narażę młodym Mamom- absolutnie nie zgadzam się na to by dziecko samo decydowało o tym czy chce czy nie chce jeść . Oczywiście nie mówimy tu o wciskaniu na siłę wśród ryków przy Świątecznym stole ( jak raz nie zje to nic się nie stanie ) - ale normalnie żywienie dzieci powinno podlegać ścisłej kontroli bo można zrobić krzywdę dziecku na całe życie . Oczywistym jest że nasza pociecha będzie wykorzystywać sytuację i jadać to co chce i kiedy chce ( robiąc dorosłym łaskę że coś zje bo wyczuje że im na tym zależy ) . Nic nie będzie się złego działo przez 5 czy 10 lat - te braki wyjda w dorosłym życiu. Zobaczcie jakie szkody poczyniła w pokoleniu moich dzieci ( tak ok 30 ) moda na wegetarianizm w wieku jak mieli po 15-18 lat .Wiele koleżanek moich córek którym Mamy pozwoliły na decydowanie o wyborze sposobu jedzenia ma dziś problemy z zajściem w ciążę , anemią , donoszeniem ciąży .Nie jest to oczywiście wina wegetarianizmu- tylko tego że żeby wybierać jakąs dietę to trzeba miec jakąs wiedzę- a ile wie dziecko czy nastolatek ? Samo z siebie będzie dziecko jeść szpinak, warzywa , brukselkę ? Ryby ? Będzie pić sok z marchewki zamiast Coli ? Zabierze do szkoły kanapki z gotowanym kurczakiem i sałatą zamiast drożdżówki ?
Toczę od zawsze totalną wojnę o to z własnymi dziećmi pozwalającymi na takie wybory moim wnukom - bo nic dobrego z tegop nie wynika - a zgoda wynika moim zdaniem z tego że moim córom nie chce się stać przy garach i cierpliwie uczyć dzieci ,że je się wszystko- nie tylko 5 rzeczy które się lubi.
Dziecko musi zjeść- śniadanie, II śniadanie, zupkę, drugie danie, podwieczorek i kolację .I to czy chce czy nie . Jest mniej głodny to zje pól kromki i jabłko- bardziej to 2 kromki i cos tam . Ale zawsze o tej samej porze , systematycznie i różnorodnie . Małe dziecko nie wie że czegoś nie lubi to my dorośli mu to wmawiamy ( lub powodujemy złym doprawieniem czy zrobieniem że nie chce czegoś jeść 0 . Pewnie że każdy ( w tym dziecko ) może czegoś nie lubić - ale to są 3-4 rzeczy - a nie odwrotnie .
A teraz już możecie mnie ,, rozszarpać "
A i jeszcze jedno- dzieci na imprezie jedzą osobno- bo wspólne siedzenie przy stole z wiercącymi się maluchami to żadna przyjemnośc i dla dorosłych i dla dzieci . ( oddelegować 1 dorosłego na zmianę do pilnowania i już ) . Nie muszą uczestniczyć dzieci w rozmowach dorosłych - mają na to czas .A już zupełnie niedopuszczalne jest by cała impreza kręciła się wokół dzieci- od tego jest Kinderbal .
Odp: Odp: Odp: Ryba inaczej
- Forum: Ryba inaczej
cherry napisał(a): luna napisał(a): Moge sobie wybrac jaki mi sie spodoba a kolezanka go zagaluszy i gotowe
Twarda kobieta! Ja bym nie miała serca tego zrobić
E tam - na ryby nie chodziłaś ? Ja tylko raz miałam obciach z karpiem. Jak dzieci były małe - mąż miał wrócić wcześniej z pracy i zabić pływajace w wannie karpie ( tak to kiedyś bywało ) . Coś mu wypadło i nie było na co czekać .Dzieci siedziały przed telewizorem- ja zamknęłam się w łazience - spuściłam wodę z wanny- młotek w garść - karpia na gazetę i .... W momencie w którym przywaliłam karpiowi najmłodsza córa otworzyła drzwi. Ale był wrzask. Mąż od drzwi słyszał łkanie i skargę ,, a Mama karpia popsowała " - na Wigilię był śledź bo karpi nie chcieli jeść . Od tej pory żywego karp w domu nie bywa- w sklepie dostaje w ,, dziób " - potem ciach- ciach na filety i koniec - żadnych ,, ryków " sobie nie życzę 






Odp: oto mój pomysł na kolację
- Forum: co na kolację ?
Wypróbowuję pomysły na Święta ( w wersji mini ) - dziś na kolację zupełnie nie piątkowo ( ale nie wytrzymam do jutra jak już jest )
-,,Buniowy pasztet z pieczarkami ,,
- ,, Sos tatarski z marynowanym patisonem ,,
Odp: co dzisiaj na obiad?
- Forum: co dzisiaj na obiad?
Ja tam monotonna jestem- piątek to rybka - dziś ,, Karp w czerwonej marynacie :
Odp: Zabraknie karpia?
- Forum: Zabraknie karpia?
A ja myślę, że to zwykłe podbijanie zapotrzebowania . Co roku jest panika że będzie mniej karpia albo ,że będzie drogi - a potem jest normalnie .A kupić bym już teraz kupiła bo potem stać w tych gigantycznych kolejkach po to by kupić żywego nie mam najmniejszej ochoty. I tak go wpuszczać do wanny nie będę ( jako ,że posiadam kabinę a nie wannę ) - a wobec tego i tak muszę go zabić i oprawić przed Wigilią a potem zamrozić . To równie dobrze mogę to zrobić gdzieś koło 10 grudnia .
Lubię karpia bardzo ale na Wigilię mam do niego podejścię takie jak Misia bo źle bym się czuła bez łusek w portfelu ( hi hi ) .Pewnie skończy sie na tym ,że kupię teraz - łuski schowam , oddzielę 2 filety do usmażenia i reszę na 2 galaretki .
Robienie Wigilii na 2 osoby to z jednej strony ulga a z drugiej lekko paranoidale bo takich minimalnych ilości nie da się zrobić - zawsze jest za dużo .
Odp: co dzisiaj na obiad?
- Forum: co dzisiaj na obiad?
Luna19- cudo 



U mnie Pierogi z serem i pieczarkami
Odp: Ryba inaczej
- Forum: Ryba inaczej
Avocado napisał(a): Ostatnio wciąż poszukuję nowych przepisów na rybę, jakoś nie mam jej nigdy dość
Jem rybę nawet trzy razy w tygodniu i poza klasycznymi potrawami odkryłam niedawno taki niesamowity przepis na blogu Dilmah - http://www.klub.dilmah.pl/blog/entry/maghrebski-halibut-nie-jesienny/ Bardzo mnie zaintrygował, bo nigdy nie sądziłam, że można dodawać herbaty do gotowania, ale efekt przeszedł moje najśmielsze marzenia! Może i Wy macie jakieś zupełnie niestandardowe przepisy na rybę i zechcecie się nimi podzielić?
Popatrz w moich przepisach- znajdziesz i takie w marynacie z herbaty i w lawendzie , miodzie , marynatach owocowych , japońskim sosie Teriyaki - różne .A herbata jes rzeczywiście doskonała jako dosmaczacz ryby.
Odp: : W trosce o miłą atmosferę na stronie
A ja z racji dbania o dobry humor ( i własnego bólu głowy - sama ze sobą nie mogę wytrzymać ) doszłam do wniosku ,że trzeba się porozpieszczać .
Zapraszam na lody . I nic mnie nie obchodzi ,że jest 22 .00 -





Rumu nie postawię bo mogła bym jutro mieć jeszcze gorszy ból głowy ale mogę dać winogronka 








Czy ktoś ma moze tabletkę i moze mi podać wodę 





A - i o kołysankę poproszę - tylko po cichu
Odp: co dzisiaj na obiad?
- Forum: co dzisiaj na obiad?
Dziś wnuczka poprosiła o chińszczyznę - no to jest ,, Udomowiona chińszczyzna Buni "
Odp: W trosce o miłą atmosferę na stronie
Bahus- nie żartuj - Administratorzy mają na prawdę problem. Sam wiesz ,że nie wystarczy ,że się wie o tym ,że ktoś jest złośliwy i dokucza innym - trzeba to udowodnić .A to co ostatnio się dzieje przechodzi wszelkie granice . Kilka kont już zablokowano - ale odrastaja jak grzyby po deszczu. I nie ma co ironizowac bo sprawa jest poważna . Ja przynajmiej nie widzę nic zabawnego w tym , że ,, starzy " użytkownicy dostają 1 hurtowo bo ktoś wlazł na stronę i się bawi
. Chyba lepiej , że razem się przeciw takim ,, umilaczom " konsolidujemy ,niż by każdy miał z tym walczyć sam. Wiem , że masz poczucie humoru ale proszę nie bagatelizuj poważnych spraw bo to tylko woda na młyn dla tych których bawi dokuczanie innym .
Nie zgadzam się na to by tolerować takie zachowania i będę o tym pisać i walczyć o spokój na stronie . A proszę o to by pisać o tym do mnie na PW bo o to prosili moderatorzy by zgłaszać problemy zbiorczo bo tak jest łatwiej Adminom .
Wiem , że zajmuję się mało rozrywkowymi sprawami- wolała bym czasem ,,poszaleć " na wątku rumowym - ale jak myślisz co się będzie działo jak pozwoli się trolom na chamstwo ? Kogo bedzie bawić zabawa w innych wątkach jak mu ktoś nawypisuje bzdur pod przepisami albo nastawia 1 ? Miło będzie ? Chyba nie . To moze jednak warto trochę popilnować porządku
I moze być , że to ja jestem ta czepialska - jak ma to dać rezultaty to godzę się na opinię ,, czepialskiej sklerotyczki bez poczucia humoru "
Bawcie się dobrze - a ja sobie posprawdzam kto bruździ ( przydam się na coś 


)