Jestem wreszcie na emeryturze. I postanowiłam zabrać się za to co obiecałam swoim dzieciom już dawno temu , mianowicie spisanie Rodzinnej książki kucharskiej .Poprosili mnie o spisanie przepisów na dania które gotowała moja Prababcia, Babcie, Mama i ja . Gotuję więc , robię zdjęcia i spisuje przepisy. Już ich się trochę nazbierało. A między czasie pojawiają się przecież nowe pomysły . A ,że lubię gotowanie to bawię się przy tym przednio.
Wyznaję zasadę :
"Odkrycie nowego dania większym jest szczęściem dla ludzkości
niż odkrycie nowej gwiazdy"
Anthelme Brillat - Savarin

Odp: Odp: Tu zgłaszamy problemy

2milutka napisał(a): Witajcie kochani)) Mam problem ...zamówiłam sobie nagrodę za wirtuale w statusie realizacji wyświetla mi się "wczoraj" a ja nic nie otrzymałam Może mi ktoś wyjaśni?Pozdrowionka*

Poczekaj do poniedziałku i spytaj Adminów - moze to znaczy , ze wczoraj wysłano

Odp: Odp: Tu zgłaszamy problemy

pacpaw napisał(a): Dzięki za odp W taki razie proszę o przyznanie dodatkowych punktów za umieszczenie przepisu https://gotujmy.pl/pasztet-tylko-z-krolika-z-zurawina,przepisy,170633.html w ostatnim newsletterze. Dodam, że ten newsletter wyświetlił się bezproblemowo.

W poniedziałek Admin tym się zajmie - proszę o troche cierpliwosci ( Moderatorzy nie mogą tego zrobić )
Miłego dnia

Odp: Odp: Tu zgłaszamy problemy

Gosia85 napisał(a): Witam.
mam mały problem nie wszystkie dodane zdjęcia pokazują się w przepisie.
Chodzi mi konkretnie o zdjęcia z przepisu na kremowy sernik piernikowy. Dodałam 2 zdjęcia natomiast wyświetla się tylko jedno główne. Nie wiem czy coś źle robię ponieważ jestem nowa Proszę o szybką pomoc ponieważ wystawiłam ten przepis w konkursie na korzenne wypieki i muszą być zamieszczone przynajmniej dwa zdjęcia.
Pozdrawiam


Oba zdjęcia pokazywały gotowe ciasto w podobnym ujęciu ( tzn z wykrojonym klinem ) -- regulamin mówi o tym , ze wstawiamy zdjęcie główne gotowej potrawy a reszta zdjęć to zdjęcia z procesu przygotowania potrawy. Zdjecia nie mogą sie dublowac i nie mogą pokazywać gotowej potrawy w innym ujęciu .
To ja zablokowałam jedno zdjecie - nie zdążyłam jeszcze napisać do autorki ( teraz już chyba nie muszę )

Odp: Odp: Tu zgłaszamy problemy

kołczu napisał(a): Pawła P już nie ma wśród nas.

-- błyskawica jesteś

Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Tu zgłaszamy problemy

Pyza napisał(a): Bunia, nie płacz - kupię Ci kredki! a tego pana zbanować i już, za takie zachowanie!

Woskowe ? Pomaluję sobie słoneczka na ścianie - podpis wnuka już mam

Odp: Odp: Tu zgłaszamy problemy

Paweł.P napisał(a): ale jaja co za ciemnogrodzie te palanty maoderatorzy..rzygac mi się chce

Nie zorientowanym wyjaśniam , ze właśnie zablokowałam kilkana ście przepisów skopiowanych z innych stron - stąd Moderatorzy są be Trudno - chyba się popłaczę z rozpaczy ( ale plagiaty i tak zablokuję .

Odp: Jakie zdjęcia do przepisów

Witam Wszystkich

Od 2 dni usiłuję wytłumaczyć użytkowniczce , że wstawiała plagiat i nic z tego nie wychodzi .
Tak sobie pomyślałam , że może więcej osób ma z tym problem .

Wiele osób myli pomysł na danie z tekstem opisującym to danie .Np. uważają , że blokuję przepis bo ktoś już ugotował coś takiego.

Pokażę o co mi chodzi. Użytkowniczka ( nie ważne która ) wstawiła przepis w którym opis był taki :

,,... Myjemy kurczaka i kroimy go w niewielkie kostki.Na małej ilości masła smażymy mieso partiami.Potem odkładamy na bok.Podobnie robimy z pieczarkami, przecieramy wilgotną ściereczka, kroimy na ćwiartki, równiez smażymy na maśle partiami aż do wyparowania soku, które puszczają.Odkładamy na bok.Smażymy też cebulkę aż się zeszkli.Dodajemy do pieczarek.Przygotowujemy sos- w rondlu mieszamy mleko z bulionem, dodajemy masło i makęi dobrze przyprawiamy solą i pieprzem.Mieszając energocznie trzepaczką zagotowujemy.Powinniśmy uzyskać bardzo gesty sos.Wszystkie składniki, które wcześniej przygotowaliśmy wrzucamy do sosu i mieszamy razem.Tak przygotowaną potrawkę możemy podać z ziemnakami, kluskami śląskimi, makaronem czy ryżem.Polecam......"


Sprawdzajac przepis znalazłam na blogu kulinarnym ( kto będzie chciał to znajdzie na którym ) ten tekst :

,,.... Myjemy kurczaka i kroimy na niewielką kostkę. Na małej ilości masła smażymy mięso partiami i odkładamy na bok. Podobnie robimy z pieczarkami - przecieramy je wilgotną szmatką, kroimy na ćwiartki (lub jeśli duże pieczarki to na 8 części) i również smażymy partiami na maśle aż wyparuje nam płyn jaki grzyby puszczą. Odkładamy na bok. Smażymy też posiekaną cebulkę aż się zeszkli. Dodajemy do pieczarek.
Przygotowujemy sos - w rondlu mieszamy mleko z bulionem, dodajemy masło, mąkę i dobrze przyprawiamy solą i pieprzem (pamiętajmy, że nie soliliśmy ani kurczaka ani grzybów więc bardziej słony sos nada smaku pozostałym składnikom). Mieszając energicznie trzepaczką zagotowujemy...."


Teksty są identyczne . Ten z bloga jest fragmentem opisującym angielska zapiekankę z kurczaka .

Użytkowniczka upiera się, że nie zna bloga z którego tekst pochodzi i nic na to nie poradzi , że ktoś gotuje podobną potrawę .


Proszę jak wytłumaczyć , że w takich przypadkach nie chodzi o pomysł na potrawę a o tekst , który jest chroniony Prawem Autorskim .

I nie ważne czy tekst skopiowano z tego bloga czy ktoś wcześniej skopiował go na inna stronę i krąży tak sobie w internecie od dawna . Nie wolno go kopiować i już .

Odp: Przepis na górkę cielęcą

SOHAL napisał(a): zukam ciekawego przepisu na górkę cielęcą może ktoś z Was ma coś ciekawego lub dysponuje ciekawym linkiem.
Na razie mam cóś takiego:
......... a ja mam problem bo po co podajesz nam przepis z innej strony jak szukasz parzepisu u nas ? Zapisz sobie tamten - poszukaj u nas i na innych stronach i wybierz coś . Jak ktoś czegoś szuka to wrzuca w Google ,, górka cielęca przepis " i już po problemie - nie trzeba przy okazji uprawiać krypto reklamy innych stron.

Odp: Odp: Odp: Sypki ryż

ostaki napisał(a): i podajesz zimny ale zahartowany i sypki smaczneg.

Ratunku- Pyza chyba wyraźnie pisze - wypłukać ryż w zimnej wodzie ze skrobi ( oczywiście , że przed gotowaniem - płukanie po gotowaniu ryżu czy makaronu jest zupełnie bez sensu). Gatunek ryżu ma olbrzymie znaczenie - ryże kleiste takie jak na risotto ( np arborio) nie ugotują się na sypko. Najlepiej gotować ryż długoziarnisty w proporcji 1:3 . Czyli 1 szklanka ryżu na 3 szklanki wody. Zagotować ryż w lekko osolonej wodzie - doprowadzić do wrzenia . Zmniejszyć gaz i gotować pod przykryciem bez mieszania az wchłonie caą wodę ( minimum 30 minut ). Zdjąć z gazu i zawinąć np. w koc i zostawić na godzinę by ,, doszedł ".
Albo --- wypłukany ryż podsmażyc na klarowanym maśle , zalać wodą lub bulionem i gotować j/w .

Ryż gotowany w dużej ilości wody jest co prawda sypki pon odcedzeniu ale ze smakiem gorzej.

Odp: Odp: Wszystkich Świętych czy Hallowen?

Netka napisał(a): Ja również nie potępiam ludzi,którzy się w ten dzień bawią,napisałam o tym,że zdjęcie "mordercy z zakrwawionym dzieckiem" ( lalką) szczególnie wywarło na mnie wrażenie,a te wszystkie czarownice,wampiry,kościotrupy wrażenia juz na mnie nie robią,ale samego Halloween nie lubię i również nie mam zamiaru brać w tym udziału.
Wklejam linka na temat Halloween,kto chce niech czyta

http://niezalezna.pl/34380-cena-halloween?fb_action_ids=301045236674812&fb_action_types=og.recommends&fb_source=other_multiline&action_object_map=%7B"301045236674812"%3A479402115416

Najlepsze jest , że ten tekst o którym piszesz jest przedrukiem z Gazeta Polska Codziennie ( tam na końcu pisze ) więc nie ma co sie dziwić temu co tam wypisują .

Dla równowagi cytuje za http://www.swiatpl.com/home/art.php?id=6000

,,.....Skąd się wzięło święto Halloween
Mało kto dobrze bawiąc się podczas Halloween, zastanawia się skąd wzięło się to święto. Tymczasem jego korzenie sięgają czasów celtyckich i jednego z największych świąt według wierzeń Celtów – Samhain.
Według dawnych wierzeń w tą dziwną noc miały otwierać się granice pomiędzy światami żywych i umarłych. Demony, duchy, złośliwie irlandzkie duszki pooka pojawiały się na ziemskim padole, aby uprzykrzyć ludziom niebezpieczny czas. Mogły nawet porwać człowieka do swego podziemnego królestwa. Dlatego też nikt nie żałował poczęstunku i podarków dla zjaw ukazujących się w noc Samhain.
Z biegiem czasu święto nabrało bardziej radosnego i zabawowego charakteru. Wśród ludzi pojawiały się nie przerażające upiory, ale dzieci przebrane za duszki czy elfy, proszące o łakocie i małe podarunki. Nazwa Halloween powstała z czasem i oznaczała „dzień poprzedzający Wszystkich Świętych”.
Datę święta na 1 listopada ustaliły edykty papieży Grzegorza III i Grzegorza IV. Wcześniej, w czasach pogańskich święto było związane z okresem żniw, kiedy szykowano zapasy i ubijano zwierzęta.
Wcześni Celtowie, wierząc, że w noc z 31 października na 1 listopada, zmarli i duchy krążą po świecie, powodując choroby oraz nieudane zbiory, rozpalali ogniska, by odgonić złe moce. Do ognia wrzucano kości zabijanych wcześniej zwierząt, a uczestnicy zabaw i festiwali nosili maski oraz przebrania, mające na celu zmylić złośliwe duchy.
Z tamtych czasów przetrwały tradycje ozdób – wydrążone dynie lub rzepy, mające odstraszać wszelkie zjawy. Przygotowywano też jabłka otoczone w karmelu i orzechach oraz tradycyjny irlandzki barmbrack (ciasto z kandyzowanymi owocami, do którego wkłada się zawinięty w pergamin pierścionek oraz monetę. Komu przypadnie porcja ciasta z zawiniątkiem, temu w nadchodzącym roku przydarzy się miłość lub fortuna).
Za Ocean Halloween powędrował w XIX wieku wraz z irlandzkimi emigrantami. Nie jest więc amerykańskim komercyjnym świętem, jak się ogólnie przyjęło....."

Nasze Zaduszki , meksykańskie Día de los Muertos to odpowiedniki Halloween - próba oswojenia strachu przed śmiercią , ugłaskania zmarłych .Z upływem wieków autentyczny strach przeradzał się w zabawę i to chyba dobrze .

Przecież zabawa na Halloween nie wyklucza zadumy na Wszystkich Świętych .