Jestem wreszcie na emeryturze. I postanowiłam zabrać się za to co obiecałam swoim dzieciom już dawno temu , mianowicie spisanie Rodzinnej książki kucharskiej .Poprosili mnie o spisanie przepisów na dania które gotowała moja Prababcia, Babcie, Mama i ja . Gotuję więc , robię zdjęcia i spisuje przepisy. Już ich się trochę nazbierało. A między czasie pojawiają się przecież nowe pomysły . A ,że lubię gotowanie to bawię się przy tym przednio.
Wyznaję zasadę :
"Odkrycie nowego dania większym jest szczęściem dla ludzkości
niż odkrycie nowej gwiazdy"
Anthelme Brillat - Savarin

Odp: Oceny przepisów

I tu wracamy do debaty która co jakiś czas dzieli społeczności na portalach kulinarnych czyli oceny . A to ktoś w ,, odwecie " za wyłapanie plagiatu kliknie parę 1 , a to ktoś raptem dostaje kilka 5 w parę minut choć przepis wcale nie zasługuje na to .Moim zdaniem punktacja tylko wywołuje agresywne zachowanie . Była bym za zniesieniem punktacji .Swoją opinię o przepisie można wyrazić pisząc parę słów .Był by problem z nagrodami w konkursach a właściwie z tą jedną którą przyznaje się za pierwsze miejsce w rankingach . Ale to chyba nie problem - sponsor przyznawał by i tą nagrodę i było by po problemie .
Miło mi jak ktoś oceni mój przepis na 5 ale chętnie zrezygnuję z tego by było mi miło na rzecz spokoju na stronie .I tak to punktowanie ma znaczenie tylko w tym jednym przypadku - na nic więcej to nie wpływa .A zapomniałam - wpływa na średnią punktację . Jak ktoś wstawi 1 przepis który ktoś oceni na 5 to będzie mieć średnią 5 - inny wstawi 100 super przepisów ale komuś podpadnie i będzie mieć średnią 2.O czym to świadczy ? A no o tym ,że niestety nie ma to nic wspólnego z prawdą .
Doskonale wiemy , że plagiat goni plagiat , przepisy są przepisywane skąd się tylko da - byle więcej .Po słownictwie użytym w tekście przepisu można natychmiast wyczuć czy ktoś tą potrawę gotował czy tylko przepis przepisał .
Nie rozumiem tylko po co ? Przecież jeśli nie lubię gotowania to nie muszę być na stronie kulinarnej .A jak lubię i gotuję to spisuję przepis wg tego jak robię a nie odtwarzam go słowo po słowie z innego źródła .
Mało tego kopiarze już się nauczyli , ze przepisy są sprawdzane i że jak się zmieni kolejność słów lub składników a nie ma dołączonego zdjęcia to czasem jest problem z udowodnieniem plagiatu.
A przecież to takie proste .Jak trafię na doskonały przepis czyjegoś autorstwa , gotuję wg niego to mogę go promować wstawiając na forum link do przepisu , dodając do tego swoje zdjęcie jak jest to możliwe .A jeśli korzystam tylko z pomysłu to podaję żródło - wielu z nas tak robi .
Zobaczcie jak można postępować : kiedyś na forum rozmawialiśmy o moich kluskach oranżowych ( śląskie barwione marchewką na pomarańczowo ) i wspomniałam o tym , ze myślę o zrobieniu czerwonych z buraczkami .A potem trochę czasu minęło i Pyza zrobiła takie kluski pierwsza - a pod przepisem napisała , że pomysł Buni . Wcale nie musiała tego robić bo ja takich klusek jeszcze nie zrobiłam i przepisu nie wstawiłam - ale napisała i strasznie mi się to podobało .
Wiele osób pisze - pomysł ze strony .... .itp. To bardzo fajne - uczciwe .Bo to , że korzystamy z czyjejś inspiracji wcale nas nie dewaluuje jako dobrze gotujących .
I takie postępowanie powinniśmy zauważać i ,, nagradzać " - bo to jest fer .A klepanie ocen z fikcyjnych kont nie .

Odp: Grunwaldzkie menu 1410 rok

Brukiew można piec tak jak ziemniaki ( proponowała bym jednak zawijać pokrojoną na 4 w folii ) . Mięso natrzeć , obłożyć dodatkowo liśćmi pokrzyw wsadzić w glinę i tak piec w ognisku ( sprawdza się - sama tak piekłam kurczaki i ryby w żarze ogniska - można na całą noc w ognisku zostawić - rano rozbija się skorupę wypaloną z gliny i ze smakiem zajada . Z przechowywaniem to raczej w warunkach polowych trudno. Albo realia historyczne albo zachowanie zasad sanitarnych .Proponuję postarać się o lodówkę turystyczną .
Przypomniało mi się jeszcze jedno - chłodnik . Kupcie sobie mleko od krowy - postawcie na zsiadłe , potem do niego wszystko co się uda zdobyć zielonego ( ogórki, rzodkiewka, szczypior , koper ) - w baniaku ( sprawdza się duża butla po wodzie mineralnej ) - a baniak wsadzić do strumyka , stawu itp.Do tego pieczone ziemniaczki .
Miłej zabawy .

Odp: co dzisiaj na obiad?

Doro- to wpadaj do mnie na obiadki - zapraszam.

Odp: co dzisiaj na obiad?

Kurczak z wczorajszej zupki , ziemniaczki i surówka czyli
- Gotowany kurczak w prawdziwkach
-Ziemniaki z wody
-Biała rzodkiew z marchewką

Odp: Hej :D

  • Forum: Hej :D

Witam serdecznie .

Odp: Odp: Odp: Pyza w telewizji :-)

Pyza napisał(a): już są wyniki konkursu - http://www.kuchnia.tv/kuchnia_rozwiazanie-konkursu-wiosenne-inspiracje.html
ja idealnie w środeczku czyli trzecie miejsce...
cóż...za udział w finale dostanę komplet garnków :-)

Dziękuję wszystkim za miłe słowa, głosy i wsparcie!
Gratulacje - a ja i tak uważam , ze byłaś lepsza .

Odp: co dzisiaj na obiad?

Słuchajcie - nie macie wrażenia , ze nadajemy na tych samych falach . Już któryś raz gotujemy podobne obiadki. Dziś też jak zupka to zupka . Podoba mi się to .

Odp: co dzisiaj na obiad?

Dziś ,, Zupka marchewkowo-pomarańczowa " z makaronem ryżowym.

Odp: Egzotyka i inne... dziwactwa ;)

A ja ostatnio kupiłam Galangal i będę wypróbowywać .
Tu trochę do poczywania o nim :za http://pl.wikipedia.org/wiki/Galangal

,,...Galangal - przyprawa o imbirowo-pieprzowym smaku stosowana w kuchni tajskiej i kuchni indonezyjskiej do zup i curry. Surowcem jest kłącze dwóch gatunków z rodzaju Alpinia, spokrewnionej z imbirem. Istnieją dwie odmiany, różniące się rozmiarami kłączy, barwą i smakiem: galangal większy Kaempferia galanga (ang. greater galangal) oraz galangal mniejszy Alpinia officinarum (ang. lesser galangal). [1]
Zastosowanie w medycynie [edytuj]

Podobnie jak imbir, bywa podawany przy chorobie lokomocyjnej, pomaga w zaburzeniach żołądkowych.[2]

Najnowsze doniesienia brytyjskich naukowców z londyńskiego King's College wskazują, że galangal ma właściwości, które mogą być skuteczne w terapii nowotworowej. [potrzebne źródło] Ma również pewne właściwości psychoaktywne, sklasyfikowane jako stymulujące i rozjaśniające umysł, choć niektórzy wskazywali bardziej uczucie relaksu. .."


Odp: co dzisiaj na obiad?

Niedziela to dzień wolny - więc nie wolno siedzieć w kuchni ( hi hi - dobrze sobie wytłumaczyłam ? ). Dziś ,,Leniwy Gyros kurczakowy "- czyle danie ze ślimaczkiem z cyklu wsadzic do piekarnika i zapomnieć . Zachęcam do wypróbowania pieczenia pietruszki ( mieszanej z ziemniakami- po prostu słodziutka - pycha )