Odp: Cukinie na start

Mięsem mielonym takim jak na klopsy, z dość sporą ilością majeranku (świeżego). Takie zestawienie smakowe świetnie się komponuje z cukinią, która sama w sobie ma smak raczej bardzo "nieśmiały", ale za to doskonale wydobywa go z innych składników i przypraw. To taki swoisty katalizator smakowy. Cukinia jest warzywem, które potrafi wszystko...myślę, że tylko kawior i trufle nad nim górują. Jest to oczywiście moje osobiste zdanie, zdanie kucharza zakochanego w cukinii.

Odp: Odp: Co z jeżyn?

Henia napisał(a): Bahus napisał(a): Obrodziły w tym roku na działce niesamowicie. Nalewkę już zalałem, konfitury zrobione...co dalej? Jeszcze jest tego strasznie dużo. Jakoś nie mam pomysłu.
A ja mam! Przyślij do mnie!


Jeżyny od Bahusa? No co Ty? Tobie jak bym już wysyłał to tylko coś z biżuterii.

Odp: Co z jeżyn?

Myślę, że zamrożenie będzie najbardziej rozsądne....

Odp: Odp: Odp: Przepowiednia

Pyza napisał(a): Bahus, ja nie wiem co Ty bierzesz, ale zmień lekarza albo chociaż bierz połowę zalecanej dawki!

Ja biorę pyszny browarek....no nie da się ograniczyć dawki bo obliguje mnie wielkość butelki

Odp: Świetna nowa zabawa

W braku odpowiedzi ...muszę znaleźć odpowiedź. Czyżby zabawa ta nie przypadła Wam do gustu? A tyle włożyłem w nią serca i wiedzy.... Będę musiał wysilić cały swój intelekt i wymyślić coś lepszego i jeszcze bardziej udanego. może wtedy mój wątek przegoni ten wstrętny alkoholik owy o rumie

Świetna nowa zabawa

Polega na tym że każdy wpisuje dowolne słowo...i to wszystko. Wielką zaletą tej gry jest to że każdy kto umie pisać może w niej uczestniczyć...
a więc zaczynam

gotowanie.pl




Nie gratulujcie mi wspaniałego pomysłu...wiecie przecież że jestem bardzo skromny.


Odp: Cukinie na start

dziś jadłem faszerowane...mówię Wam "orgazm w locie"

Odp: Uśmiechnij się...

Klient w burdelu nie był zadowolony z usług jednej z pracownic i wzbraniał się zapłacić pełną należność. Jako, że nie najmłodsza już panienka nalegała i nie była skłonna do ugody, spór znalazł swój finał przed sądem.
Prowadzący sprawę sędzia już na wstępie stwierdził lekko strapiony:
- Szanowni Państwo, mamy pewien problem. Dzisiaj mamy u nas w sądzie " Dzień otwartych drzwi" i za chwilę pojawi się tu na sali wycieczka z gimnazjum. W związku z tym proszę, ze względu na młodzież, o założenie, że dzisiejsza sprawa ma charakter nie obyczajowy a mieszkaniowy. Czyli, mówiąc krótko, chodzi o lokal do wynajęcia...
Stronom procesu nie pozostaje nic innego jak zgodzić się z sugestią sędziego i już po chwili, w obecności młodzieży, zaczyna się przesłuchanie stron. Zagaja sędzia:
- Oskarżony, proszę nam wyjaśnić, dlaczego nie uiścił pan opłaty za wynajęty lokal?
- Proszę Wysokiego Sądu - tłumaczy klient - wbrew zapewnieniom wynajmującej okazało się, że chodzi tu o zaniedbany lokal w starym budownictwie, o typowo dużym metrażu i nadmiernej wilgoci.
- To są znaczące zarzuty - podsumował sędzia - co druga strona na to?
- Proszę sądu - zaczęła prostytutka - to że mój lokal to żadna "nówka" to widział lokator jeszcze przed wprowadzeniem.

Ale wypraszam sobie mówić tu o jakiejś ruinie!. Wilgoć pojawiła się już po tym jak lokator się wprowadził, a zarzut że lokal zbyt obszerny to czysta kpina. Widział kto za duże mieszkanie?!

Meble, po prostu, za małe ze sobą przytaszczył!

Odp: Chwalimy się;

Gratulacje również ode mnie...

Odp: NA GORĄCO GOTUJMY.PL - CZYLI NASZ NEWSLETTER

Ja dzień zaczynam od newslettera, tak się przyzwyczaiłem, że już bez niego nie wyobrażam sobie gotujmy.pl