Odp: Zima :)
- Forum: Zima :)
U nas trochę śniegu spadło, ale szybko zniknął
Staż w Gotujmy: 3423 dni
Miasto: -
U nas trochę śniegu spadło, ale szybko zniknął
lukrowanepierniczki napisał(a): Przygotowałam do obiadu puree z ziemniaków. Nie wiem czemu, ale jest ono strasznie wodniste. Można je przez słomkę jeść
Da się je uratować? Dałam je do lodówki, a do obiadu frytki jak nigdy podałam.
Też tak miałam :/ Niestety cała partia ziemniaków taka była. Skończyło się na robieniu z nich frytek i pieczeniu ich w piekarniku. Gotowanie odpadało. Robiła się z nich ciapa i nie dało się ich jeść no chyba że przez słomkę :/
Jak się nazywa kółko do zjeżdżania po śniegu? Szukam i szukam takiego cudu i nie mogę znaleźć. Nie jest to jabłuszko. Jest to coś okrągłe, ma uchwyty i jest lekko wypukłe (jak taka miska
)
W czym moczycie (woda, mleko) śledzie solone? Jak długo się je moczy?
Jakiego rodzaju tłuszczu używacie do głębokiego smażenia? Co zrobić, żeby on się szybko nie przypalał?
Robił ktoś panierkę do kotletów ze świeżej bułki? Jeden z kucharzy w swoim programie często takiej używa. Dodaje też do niej świeże zioła.
Co zrobić, żeby cięte kwiaty dłużej ładnie wyglądały? Mi padają po 2-3 dniach
Znalazłam na strychu stare szpilki do rolad. Używała ich moja babcia. Ja robiąc rolady zawiązuję je specjalnym sznurkiem. Jak spina się rolady tymi szpilkami?
ciasteczka napisał(a): Jak robiliście sałatkę jarzynową na święta to jak wyglądała Wasza pietruszka? U mnie z pozoru nic specjalnego. Wyszorowana, umyta, ugotowana i obrana czekała na pokrojenie. Schody się zaczęły jak przystąpiłam do krojenia. Środek pietruszki był zdrewniały. Nie dało się go nawet tasakiem przeciąć. Pokroiłam tylko zewnętrzną warstwę a cała reszta poszła do wyrzucenia. Czy to jakaś nowa śmieszna odmiana? Czy trafiłam na mega starą pietruszkę (a nie wyglądała na taką)?
Też tak miałam
Normalnie załamać się można. Dawno się tak nie namęczyłam przy robieniu sałatki :/
mocsłodkości napisał(a): Kupiliśmy w jednym ze sklepów osiedlowych pomidory. Dotarliśmy do domu. Rozpakowaliśmy. Wieczorem chcemy zrobić sobie z nimi kanapki. I szok. Z ładnych pomidorów zostało wspomnienie. Te w domu wyglądały jakby je ktoś zgniótł i ubrał w ładną skórkę. Z czerwonych zrobiły się takie mega czerwone ale jakby pod skórką pływała cała zawartość. Co się stało? Co poszło nie tak? Macie jakiś pomysł?
Może się poobijały?