Odp: Mazurek
- Forum: Mazurek
Ja mazurek robię z kajmakiem. Dopiero przy dekoracji puszczamy wodzę fantazji
Używamy do niej migdały w całości i w płatkach, rodzynki, kolorowy kandyzowany ananas i różne owoce suszone bądź kandyzowane.
Staż w Gotujmy: 3812 dni
Miasto: -
Ja mazurek robię z kajmakiem. Dopiero przy dekoracji puszczamy wodzę fantazji
Używamy do niej migdały w całości i w płatkach, rodzynki, kolorowy kandyzowany ananas i różne owoce suszone bądź kandyzowane.
Właśnie nie. Ustawiłam ją jak zawsze. Chwile później piekłam sernik i było ok. A ta babka spaliła się na węgiel :/ Od tej pory nie zabieram się za babki
Ja uwielbiam wędzoną makrelę. Mogłabym ją jeść non stop
Ostatnio próbowałam wędzonego śledzia. Był całkiem smaczny. Lubię też wędzone flądry. Są genialne. Pyszne i mają mało ości
Dzięki dziewczyny. Na Was zawsze można liczyć. Wypróbuję Wasz sposób, bo na całe szczęście mam w domu takie naczynie. W końcu będzie coś pysznego ze schabu pieczonego, a nie nie wiadomo co czym można okna wybijać
Ma ktoś z Was czarne lub ciemno niebieskie rolety z żyłką w oknach? Potrzebuję informacji, czy przy tych zaciągniętych roletach jest rano ciemno w pokoju, czy raczej wszystko widać. Będę wdzięczna za informacje.
To tak jak u mnie
Ja wystarczy, że pomyślę o myciu okien to zaczyna padać. A jak je umyję to zawsze leje jak z cebra i zacina centralnie w okna, choć zwykle leje z południa na północ
Jako dziecko razem z rodzeństwem i co zaskakuje najbardziej rodzicami i wujkiem ku przerażeniu babci i dziadziusia zalaliśmy wodą caaały dom
W ruch poszły węże ogrodowe i wiadra pełne wody. Można było pływać. Zabawa była przednia i przy oblewaniu jak i przy sprzątaniu tego bałaganu, który powstał
Ja zraziłam się to mięsa mielonego w domu. Mielone wyszły suche i mimo wielu przypraw bez smaku. Następnym razem kupię gotowe mięso mielone, bo z nim mam pewność, że mielone będą soczyste i mega delikatne.
Piekłam kiedyś tą babkę, ale przypaliła mi się od góry ! Uwierzycie. Nie od dołu, ale od góry. Do dzisiaj zachodzę w głowę jak to się mogło stać. Zazwyczaj przypala się spód, a ja spaliłam górę
Co do jakości rzodkiewek to zgadzam się w stu procentach. Pierwszy dzień super, a kolejny szkoda słów. Właśnie dlatego staram się cały pęczek "przerobić" w dniu zakupu, bo potem tak jak pisała misia5 lodowata woda i moczenie.