Odp: Odp: Rozgotowany kalafior

misia5 napisał(a): biedroneczki napisał(a): Rozgotowałam kalafior, który miał być dodatkiem do obiadu. Co można z niego zrobić?

Taki kalafior możesz wykorzystać do zrobienia placuszków wegetariańskich. Jest sporo przepisów na takie placuszki na Gotujmy. Jakby co pisz poszukam kilka przepisów i dam Ci do nich linki.


Fajny pomysł z tymi placuszkami. Ja robiłam brokułowe. Z kalafiora nie próbowałam.

Odp: Jaką macie pogodę za oknem?

U nas lało jak z cebra co kilka godzin. Poprzedniej nocy były straszne burze.

Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Jaką macie pogodę za oknem?

U nas rano zimno i makabrycznie pochmurno. Zanosiło się na deszcz, ale po kilku godzinach wyszło słońce i zrobiło się strasznie parno.

Odp: Dżem truskawkowy

robaczek napisał(a): Co zrobić żeby dżem truskawkowy nie tracił swojego ślicznego mocno czerwonego koloru?

Spróbuj dodać do dżemu sok z jednej cytryny. Oczywiście ilość soku zależy od ilości dżemu

Odp: Pociąg czy samolot?

biedroneczki napisał(a): Jeśli mielibyście wybór czy nad morze udać się pociągiem albo samolotem co byście wybrali i dlaczego?

Zapomniałam dopisać, że fakt iż samolotem dotrą nad morze zdecydowanie szybciej też mnie nie przekonuje Za to mój mąż wybrałby samolot, bo nie lubi siedzieć za długo bezczynnie

Odp: Pociąg czy samolot?

biedroneczki napisał(a): Jeśli mielibyście wybór czy nad morze udać się pociągiem albo samolotem co byście wybrali i dlaczego?

Ja wybrałabym pociąg Nie żebym się bała latać czy coś w ten deseń Jedak lubię oglądać świat zza okna pociągu

Odp: Odp: Kiedy na pierwszą kolonię lub obóz

biedroneczki napisał(a): robaczek napisał(a): Kiedy wysłaliście swoje dzieci po raz pierwszy na kolonię lub obóz? Moje rodzeństwo twierdzi, że robię dziecku krzywdę, bo go w wieku 7 lat nie posyłam na kolonię lub obóz. Znam moje dziecko i wiem, że nie jest gotowe na taki wyjazd. Zresztą samo nigdy o tym nie wspominało. Pyta zawsze kiedy gdzieś jedziemy razem. Nawet do swoich dziadków nie chce jeździć na weekend choć uwielbia do nich jeździć. Spać jednak nie chce. Co z nim nie tak czy tylko rodzeństwo chce mi dopiec?

Dużo zależy od dziecka. Jeśli jest gotowe to pojedzie na obóz czy kolonię nawet w wieku 6 lat ( zuchy np.). Są jednak dzieci, które tego nie chcą. Nie pojadą choćby się im nie wiem jak próbowała uatrakcyjnić wyjazd. Nie ma co zmuszać. Jeśli zmusisz a dziecku będzie się podobało i wróci szczęśliwe to wszystko będzie super. Jeśli jednak dziecku nie przypadnie wyjazd do gustu zrazi się na długie lata i będzie nam to wypominało baaaardzo długo.

Zgadzam się z Tobą w 100%. Choć rodzina jest ważna to tym razem radzę ją olać. Ty najlepiej znasz swoje dziecko i wiesz co jest dla niego najlepsze. Będzie gotowe to pojedzie. Ja swoje dzieciaki na obozy i kolonie posyłam od kiedy skończyły 9 lat. Moim zdaniem to odpowiedni wiek dla dziecka, żeby mogło wyjechać bez mamy i taty Jednak dzieci są różne. To co innym przychodzi z łatwością drugim przychodzi z trudem.

Giętki andrut

Mąż kupił mi w sklepie andrut. Planowałam zrobić masę karmelową i przełożyć nią wafle. Niestety andrut jest kiepski. Nie jest chrupiący tylko gumowy i można go wyginać na wszystkie możliwe strony. Skubany nawet nie pęknie. Rachunek jak zawsze mąż zostawił w sklepie i nie mam nawet jak zareklamować. Macie jakiś pomysł jak uratować te wafle?

Odp: Odp: Pierogi z serem

Te sery z wiaderka z racji tego, że są kilkukrotnie mielone nie bardzo się nadają do pierogów. Kiepskie są też do naleśników, bo ciężko taki naleśnik przekroić. Ja do pierogów i naleśników używam sera z kostki. Nadzienie jest "zbite" i nie ucieka z ciasta.

Odp: Rolki czy wrotki

ciasteczka napisał(a): Moja córka marzy o rolkach albo wrotkach. Nie potrafi się jednak zdecydować. Co Waszym zdaniem jest lepsze dla początkującego użytkownika tego rodzaju sprzętu?

U mnie w domu dzieciaki mają i rolki i wrotki. Z tego co zauważyłam chętniej na początek używały wrotek, bo łatwiej utrzymać na nich równowagę. Potem przechodziły na rolki. Z początku opierały się o ściany budynku, a potem śmigały