Odp: Popękane wiśnie

mocsłodkości napisał(a): Dostałam wczoraj wiadro wiśni i znaczna część jej popękana. Myślałam o zrobieniu dżemu. Jak myślicie mogę go zrobić? Jeśli nie to co z tych wiśni można zrobić?

Ja bym nie robiła z nich dżemu, wykorzystałabym je w inny sposób, a ładne bym przetworzyła.

Odp: Odp: Spódnica z koła

Gdybym miała dostać taką spódnicę to wolałabym na gumce

Odp: Odp: Szyszki

A może za dużo ryżu?

Odp: Kawa mrożona

mocsłodkości napisał(a): Jaki jest Wasz ulubiony przepis na mrożoną kawę?

Ja przygotowuję mocną kawę. Przelewam do pudełka i zamrażam. Co jakieś 10 minut mieszam zawartość pudełka by powstały kryształki a nie ogromna kostka lodu. Gdy zamarznie do szklanki wlewam mleko i dodaję taką zmrożoną kawę

Odp: Odp: Ziemniaki z ogniska

Ziemniaki wyszły genialnie. Jestem Wam niezwykle wdzięczna za pomysły na ziemniaczki. Będą teraz stałym elementem naszego grillowania i robienia tradycyjnych ognisk

Odp: Odp: Pościel

mocsłodkości napisał(a): robaczek napisał(a): Powiedzcie mi co zrobić żeby pościel się nie elektryzowała po praniu? Normalnie nie można jej poskładać a o nałożeniu na kołdrę nie wspomnę. Klei się niemiłosiernie.

Proponuję dwa razy wypłukać pościel. Jeśli to nie pomoże spróbować zmienić proszek. A z czego masz tą pościel?

Wiesz co nawet nie wiem, bo mi metkę obcięto. Są tacy co im metka przeszkadza

Odp: Odp: Pościel

mocsłodkości napisał(a): robaczek napisał(a): Powiedzcie mi co zrobić żeby pościel się nie elektryzowała po praniu? Normalnie nie można jej poskładać a o nałożeniu na kołdrę nie wspomnę. Klei się niemiłosiernie.

Proponuję dwa razy wypłukać pościel. Jeśli to nie pomoże spróbować zmienić proszek. A z czego masz tą pościel?

Przy następnym praniu dwa razy dam na płukanie.

Odp: Ziemniaki z ogniska

Muszę wypróbować ten pomysł z plasterkami czosnku i masłem czosnkowym

Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Ceny masła

Kiedyś piekliśmy tylko na maśle. Teraz masło do wypieków trafiana święta. W dni powszednie margaryna.

Odp: Odp: Odp: Odp: Jaką macie pogodę za oknem?

biedroneczki napisał(a): Nie wiem jak u was ale u nas leje i leje i leje. Oszaleć można. Wyjście na miasto tylko w odzieniu wędkarskim czyli po pas w gumie

Wiem co czujesz. U nas dokładnie to samo. Najgorsze jest to, jak idziesz chodnikiem i jedzie samochód, a na drodze jest mega kałuża to kierowca zamiast zwolnić jedzie jak jechał i cała zawartość kałuży jest na ludziach, którzy akurat przechodzą obok.