Ziemniaki to podstawa kuchni podkarpackiej, w której z kartofli wykonuje się różne dania – od kotletów, przez kluski zwane hałuszkami, po ciasto na słynne bałabuchy. Kotlety ziemniaczane spopularyzowały się w całej Polsce, bo są mniej tuczące niż te z mięsa, a przy tym smakują jak delikatne purée w chrupiącej skórce.

Jak zrobić kotlety ziemniaczane?

Kotlety ziemniaczane robi się łatwo i szybko, podobnie jak kotlety mielone. Trzeba tylko mieć ugotowane wcześniej ziemniaki. Kartofle muszą być utłuczone, przepuszczone przez maszynkę do mielenia lub rozdrobnione w blenderze – z takich można uformować jednolitą masę. Aby nadać jej odpowiednią konsystencję, do ziemniaków trzeba dodać jajko oraz mąkę. Opcjonalnie mogą się tam znaleźć także zioła, np. świeża pietruszka albo szczypiorek, a także prażona cebulka. Po wymieszaniu wszystkich składników z masy formuje się kulki, a następnie ugniata je tak, by kształtem przypominały kotlety, obtacza w bułce tartej i smaży na oleju lub smalcu. Przed smażeniem do środka można włożyć przegotowana kiszoną kapustę, w ten sposób powstaną tzw. łężnie bieszczadzkie.

Trzy sposoby na kotlety ziemniaczane z pieczarkami

Kotlety ziemniaczane dobrze komponują się z pieczarkami przygotowanymi na różne sposoby. Najczęściej te podkarpackie przysmaki są polewane aromatycznym sosem pieczarkowy na śmietanie lub kostce rosołowej zaprawionej mąką. Ci, którzy nie są amatorami zawiesistych potraw, zamiast sosu do kotletów mogą podać pieczarki podsmażone ma maśle z odrobiną cebuli. Trzecią, ale wcale nie ostatnią możliwością jest zaserwowanie chrupiących kotletów ziemniaczanych z pieczarkami duszonymi po hiszpańsku, czyli w winie i czosnku.

Dlaczego warto jeść kotlety ziemniaczane z pieczarkami?

Ziemniaki w połączeniu z pieczarkami stanowią bogate źródło potasu, który odpowiada za sprawne funkcjonowanie układu nerwowego. Poza tym – wbrew panującym przekonaniom – są niskokaloryczne. Zawierają zaś sporo błonnika, który poprawia trawienie.