Żywność ekologiczna

Obserwuj wątek

Odp: Żywność ekologiczna

Aneta131
  • Aneta131

  • Posty: 9
  • Przepisy: 0
  • Artykuły: 0
Żywność ekologiczna faktycznie jest droga i tylko czasem można sobie pozwolić na zakup takich produktów. Zgadzam się również, że to raczej tylko biznes słyszałam, że wcale nie jest tak ekologiczna jak mówią ale jaka prawda tego nie wiem. Ja natomiast patrzę na to co jem i wiem, że najbardziej ekologiczne są produkty od zwykłego rolnika

Odp: Odp: Żywność ekologiczna

Joanna84
  • Joanna84

  • Posty: 12
  • Przepisy: 73
  • Artykuły: 2
Przepraszam za powtórzenia, problemy z serwerem i błędne informacje!

Odp: Żywność ekologiczna

Joanna84
  • Joanna84

  • Posty: 12
  • Przepisy: 73
  • Artykuły: 2
No cóż z żywnością EKOlogiczną temat jest niestety :śliski:, gdyż prawdą jest że jesteśmy często oszukiwani i to, co kupujemy na EKO jarmarkach czy bazarach nie jest produktem opisanym na etykiecie. Poza tym troszkę śmiać mi się chce z całego szału na punkcie EKO żywności, gdyż Polska jest krajem z historią wyraźnie rolniczą, o czym chyba dawno zapomnieliśmy. Co więc znaczy EKO ? Jest to po prostu produkt wyhodowany naturalnie idąc za przykładem naszych babć i dziadków. Naprawdę wystarczy choć malutki kawałek ogródka, by zjeść "swojską" truskawkę, zerwać groszku czy fasolki, albo wyhodować arbuza! Nie mówiąc już na przykład o świeżych ziołach, które można hodować nawet w blokach w doniczce. Żeby mieć coś EKO trzeba po prostu myśleć i chcieć. Mieszkałam w wielkich blokowiskach, w domku jednorodzinnym czy tak jak teraz poza granicami naszego pięknego kraju. I nic nie powstrzyma mnie by mieć krzaczek swojskich pomidorków, papryki chili, czy garść świeżych ziół. Zawsze znajdzie się sposób. Doskonale pamiętam dzieciństwo spędzone u dziadków na wsi i marzę by swoim dzieciom pokazywać skąd się bierze jedzenie, czyli nasza EKO żywność.
Co prawda gorzej jest z jajami, mlekiem czy mięsem, bo na to rzeczywiście trzeba mieć warunki. Ale trzeba mocno rozejrzeć się dookoła i poszukać. Są jeszcze rolnicy, którzy chętnie podzielą się tym co mają najlepszego, a nie łatwo jest im dziś żyć i produkować takie dobra. Nie dajmy się jednak zwariować. Sama, jak i przedmówcy, robię swojskie przetwory i zaprawy, Oprócz tego,że to niezła frajda, można wciągnąć do tego przyjaciół czy swoje dzieciaki. A w zimie otworzyć swojski słoiczek konfitury. Byłam taka dumna robiąc w Wigilię barszcz z wywaru z własnoręcznie wyhodowanych buraczków, że myślałam że pęknę :-) Choć mieszkałam w dużym mieście w ruchliwej jego części. Na Wyspach brytyjskich żaden Anglik nie zrozumie po co mi krzak koktajlówek w doniczce (bo na ogródku nie mam nawet trawy tylko kamienie), skoro mogę pójść do marketu. Ale pamiętam kim jestem i skąd pochodzę i jest to dla mnie coś normalnego :-) W grudniu tego roku przyjdzie na świat moje pierwsze dziecko i z całą pewnością będzie wiedziało, że frytki są z ziemniaków, a fasolka rośnie na krzaczku - ot całe EKO :-)
Życzę wszystkim powodzenia i jak najwięcej rozwagi w zakupach, a jak już założę swoją farmę ze zwierzątkami z wolnego wybiegu, wielkim ogrodem i EKO produktami własnego wyrobu - to na pewno powiem Wam gdzie mnie znaleźć :-)

Odp: Żywność ekologiczna

Joanna84
  • Joanna84

  • Posty: 12
  • Przepisy: 73
  • Artykuły: 2
No cóż z żywnością EKOlogiczną temat jest niestety :śliski:, gdyż prawdą jest że jesteśmy często oszukiwani i to, co kupujemy na EKO jarmarkach czy bazarach nie jest produktem opisanym na etykiecie. Poza tym troszkę śmiać mi się chce z całego szału na punkcie EKO żywności, gdyż Polska jest krajem z historią wyraźnie rolniczą, o czym chyba dawno zapomnieliśmy. Co więc znaczy EKO ? Jest to po prostu produkt wyhodowany naturalnie idąc za przykładem naszych babć i dziadków. Naprawdę wystarczy choć malutki kawałek ogródka, by zjeść "swojską" truskawkę, zerwać groszku czy fasolki, albo wyhodować arbuza! Nie mówiąc już na przykład o świeżych ziołach, które można hodować nawet w blokach w doniczce. Żeby mieć coś EKO trzeba po prostu myśleć i chcieć. Mieszkałam w wielkich blokowiskach, w domku jednorodzinnym czy tak jak teraz poza granicami naszego pięknego kraju. I nic nie powstrzyma mnie by mieć krzaczek swojskich pomidorków, papryki chili, czy garść świeżych ziół. Zawsze znajdzie się sposób. Doskonale pamiętam dzieciństwo spędzone u dziadków na wsi i marzę by swoim dzieciom pokazywać skąd się bierze jedzenie, czyli nasza EKO żywność.
Co prawda gorzej jest z jajami, mlekiem czy mięsem, bo na to rzeczywiście trzeba mieć warunki. Ale trzeba mocno rozejrzeć się dookoła i poszukać. Są jeszcze rolnicy, którzy chętnie podzielą się tym co mają najlepszego, a nie łatwo jest im dziś żyć i produkować takie dobra. Nie dajmy się jednak zwariować. Sama, jak i przedmówcy, robię swojskie przetwory i zaprawy, Oprócz tego,że to niezła frajda, można wciągnąć do tego przyjaciół czy swoje dzieciaki. A w zimie otworzyć swojski słoiczek konfitury. Byłam taka dumna robiąc w Wigilię barszcz z wywaru z własnoręcznie wyhodowanych buraczków, że myślałam że pęknę :-) Choć mieszkałam w dużym mieście w ruchliwej jego części. Na Wyspach brytyjskich żaden Anglik nie zrozumie po co mi krzak koktajlówek w doniczce (bo na ogródku nie mam nawet trawy tylko kamienie), skoro mogę pójść do marketu. Ale pamiętam kim jestem i skąd pochodzę i jest to dla mnie coś normalnego :-) W grudniu tego roku przyjdzie na świat moje pierwsze dziecko i z całą pewnością będzie wiedziało, że frytki są z ziemniaków, a fasolka rośnie na krzaczku - ot całe EKO :-)
Życzę wszystkim powodzenia i jak najwięcej rozwagi w zakupach, a jak już założę swoją farmę ze zwierzątkami z wolnego wybiegu, wielkim ogrodem i EKO produktami własnego wyrobu - to na pewno powiem Wam gdzie mnie znaleźć :-)
obrazek

Odp: Żywność ekologiczna

Joanna84
  • Joanna84

  • Posty: 12
  • Przepisy: 73
  • Artykuły: 2
No cóż z żywnością EKOlogiczną temat jest niestety :śliski:, gdyż prawdą jest że jesteśmy często oszukiwani i to, co kupujemy na EKO jarmarkach czy bazarach nie jest produktem opisanym na etykiecie. Poza tym troszkę śmiać mi się chce z całego szału na punkcie EKO żywności, gdyż Polska jest krajem z historią wyraźnie rolniczą, o czym chyba dawno zapomnieliśmy. Co więc znaczy EKO ? Jest to po prostu produkt wyhodowany naturalnie idąc za przykładem naszych babć i dziadków. Naprawdę wystarczy choć malutki kawałek ogródka, by zjeść "swojską" truskawkę, zerwać groszku czy fasolki, albo wyhodować arbuza! Nie mówiąc już na przykład o świeżych ziołach, które można hodować nawet w blokach w doniczce. Żeby mieć coś EKO trzeba po prostu myśleć i chcieć. Mieszkałam w wielkich blokowiskach, w domku jednorodzinnym czy tak jak teraz poza granicami naszego pięknego kraju. I nic nie powstrzyma mnie by mieć krzaczek swojskich pomidorków, papryki chili, czy garść świeżych ziół. Zawsze znajdzie się sposób. Doskonale pamiętam dzieciństwo spędzone u dziadków na wsi i marzę by swoim dzieciom pokazywać skąd się bierze jedzenie, czyli nasza EKO żywność.
Co prawda gorzej jest z jajami, mlekiem czy mięsem, bo na to rzeczywiście trzeba mieć warunki. Ale trzeba mocno rozejrzeć się dookoła i poszukać. Są jeszcze rolnicy, którzy chętnie podzielą się tym co mają najlepszego, a nie łatwo jest im dziś żyć i produkować takie dobra. Nie dajmy się jednak zwariować. Sama, jak i przedmówcy, robię swojskie przetwory i zaprawy, Oprócz tego,że to niezła frajda, można wciągnąć do tego przyjaciół czy swoje dzieciaki. A w zimie otworzyć swojski słoiczek konfitury. Byłam taka dumna robiąc w Wigilię barszcz z wywaru z własnoręcznie wyhodowanych buraczków, że myślałam że pęknę :-) Choć mieszkałam w dużym mieście w ruchliwej jego części. Na Wyspach brytyjskich żaden Anglik nie zrozumie po co mi krzak koktajlówek w doniczce (bo na ogródku nie mam nawet trawy tylko kamienie), skoro mogę pójść do marketu. Ale pamiętam kim jestem i skąd pochodzę i jest to dla mnie coś normalnego :-) W grudniu tego roku przyjdzie na świat moje pierwsze dziecko i z całą pewnością będzie wiedziało, że frytki są z ziemniaków, a fasolka rośnie na krzaczku - ot całe EKO :-)
Życzę wszystkim powodzenia i jak najwięcej rozwagi w zakupach, a jak już założę swoją farmę ze zwierzątkami z wolnego wybiegu, wielkim ogrodem i EKO produktami własnego wyrobu - to na pewno powiem Wam gdzie mnie znaleźć :-)
obrazek

Odp: Żywność ekologiczna

Joanna84
  • Joanna84

  • Posty: 12
  • Przepisy: 73
  • Artykuły: 2
No cóż z żywnością EKOlogiczną temat jest niestety :śliski:, gdyż prawdą jest że jesteśmy często oszukiwani i to, co kupujemy na EKO jarmarkach czy bazarach nie jest produktem opisanym na etykiecie. Poza tym troszkę śmiać mi się chce z całego szału na punkcie EKO żywności, gdyż Polska jest krajem z historią wyraźnie rolniczą, o czym chyba dawno zapomnieliśmy. Co więc znaczy EKO ? Jest to po prostu produkt wyhodowany naturalnie idąc za przykładem naszych babć i dziadków. Naprawdę wystarczy choć malutki kawałek ogródka, by zjeść "swojską" truskawkę, zerwać groszku czy fasolki, albo wyhodować arbuza! Nie mówiąc już na przykład o świeżych ziołach, które można hodować nawet w blokach w doniczce. Żeby mieć coś EKO trzeba po prostu myśleć i chcieć. Mieszkałam w wielkich blokowiskach, w domku jednorodzinnym czy tak jak teraz poza granicami naszego pięknego kraju. I nic nie powstrzyma mnie by mieć krzaczek swojskich pomidorków, papryki chili, czy garść świeżych ziół. Zawsze znajdzie się sposób. Doskonale pamiętam dzieciństwo spędzone u dziadków na wsi i marzę by swoim dzieciom pokazywać skąd się bierze jedzenie, czyli nasza EKO żywność.
Co prawda gorzej jest z jajami, mlekiem czy mięsem, bo na to rzeczywiście trzeba mieć warunki. Ale trzeba mocno rozejrzeć się dookoła i poszukać. Są jeszcze rolnicy, którzy chętnie podzielą się tym co mają najlepszego, a nie łatwo jest im dziś żyć i produkować takie dobra. Nie dajmy się jednak zwariować. Sama, jak i przedmówcy, robię swojskie przetwory i zaprawy, Oprócz tego,że to niezła frajda, można wciągnąć do tego przyjaciół czy swoje dzieciaki. A w zimie otworzyć swojski słoiczek konfitury. Byłam taka dumna robiąc w Wigilię barszcz z wywaru z własnoręcznie wyhodowanych buraczków, że myślałam że pęknę :-) Choć mieszkałam w dużym mieście w ruchliwej jego części. Na Wyspach brytyjskich żaden Anglik nie zrozumie po co mi krzak koktajlówek w doniczce (bo na ogródku nie mam nawet trawy tylko kamienie), skoro mogę pójść do marketu. Ale pamiętam kim jestem i skąd pochodzę i jest to dla mnie coś normalnego :-) W grudniu tego roku przyjdzie na świat moje pierwsze dziecko i z całą pewnością będzie wiedziało, że frytki są z ziemniaków, a fasolka rośnie na krzaczku - ot całe EKO :-)
Życzę wszystkim powodzenia i jak najwięcej rozwagi w zakupach, a jak już założę swoją farmę ze zwierzątkami z wolnego wybiegu, wielkim ogrodem i EKO produktami własnego wyrobu - to na pewno powiem Wam gdzie mnie znaleźć :-)
obrazek

Odp: Żywność ekologiczna

Zielona
  • Zielona

  • Posty: 2
  • Przepisy: 0
  • Artykuły: 0
Bez wątpienia warto zainwestować w prawdziwą żywność ekologiczną kierując się zasadą "jesteś tym co jesz" to lepsza inwestycja niż dobry krem cze markowy ciuch.
Trzeba być tylko zorientowanym i kupować prawdziwie lepsze jedzenie i nie dawać się nabrać na marketingowe chwyty typu " naturalne, zdrowe czy ekologiczne"
czytać etykiety, sprawdzać pochodzenie i certyfikaty , szukać wiadomości na temat .
Jak zaczynałam swoją przygodę ze zdrowym odżywianiem , wydawał mi się że to bardzo trudne, teraz juz od roku jestem szczęśliwą ekoveganką z malutkimi grzeszkami typu jajko od szczęśliwej kurki i pstrąg z potoku raz na jakiś czas, czego i wam życzę

Odp: Żywność ekologiczna

Co prawda ta żywność jest dość droga, ale czasem pozwalam sobie na odrobinę luksusu i kupuję jakąś dobrą oliwę albo na przykład pomidory suszone http://www.smaczneko.pl/pl/p/Pomidory-suszone/62 Starczają na dość długo a mają genialny smak.

Odp: Żywność ekologiczna

macro542
  • macro542

  • Posty: 9
  • Przepisy: 0
  • Artykuły: 0


zmieniono 3 razy (ostatnio 10 cze 2013 14:58 przez macro542)

Odp: Żywność ekologiczna

LauraPalmer
przerażają mnie takie informacje o jakich pisze kurka79

Odpowiedz na/ edytuj Żywność ekologiczna