Odp: Odp: Odp: Koper w doniczce
Taki mrożony koper to skarb
Zwykłą jarzynową potrafi zmienić w zupę zupełnie inną i wyjątkową. Dodany do ziemniaków podkręca ich smak. W sos koperkowy palce lizać
Mrożę go całkiem sporo, bo jest rozchwytywany 
ciasteczka napisał(a): Robiłam ogórki kiszone w beczce. Moje pociechy z mężem na czele opróżniły już całą bekę. Została sama "woda". Można ją do czegoś wykorzystać czy nadaje się już tylko do wylania?
Jasne że możesz jej użyć
Będzie idealna na zupę ogórkową
Wystarczy dodać mięso np. z kurczaka. Ugotować wywar. Następnie postępować jak ze zwykła ogórkową
Jak się pozbyć tych małych natrętnych muszek. Owoce mam pochowane do lodówki. Przyplątały się jak robiłam marynowane podgrzybki i nie mogę się ich pozbyć. jak gotowałam zalewę do grzybów to te "potwory" zasłoniły mi praktyczne całe okno. Przyleciały w takiej ilości, że jak zaczęłam w nie ścierką uderzać ta zrobiła się czarna:/ Macie jakieś pomysły?
Uwielbiam jeść ziemniaki pieczone w ognisku. Ich smak i aromat zostają potem na długo w pamięci. Dodajecie coś do ziemniaków, czy pieczecie je bez dodatków? Ja osobiście uwielbiam takie pieczone bez niczego. Potem masełko i odrobina soli, której i tak potem nie dodaję bo zapominam
A wy?
Odp: Odp: Kredki ołówkowe suszenie
ciasteczka napisał(a): Dużo zależy od jakości drewna użytego do zrobienia otoczki kredki. Jak jest dobrej jakości to wysuszysz bez problemu. Tylko nie dawaj na piec
Mąż raz tak "wysuszył" kredki. Do tej pory czują smród tych biednych kredek, które się spaliły na piecu.
Super. Dzięki za radę. Osuszyłam je ręcznikiem papierowym, a później położyłam na kaloryferze. Następnego dnia można było nimi rysować
Moja księżniczka wrzuciła całą górę kredek ołówkowych do wody ( bawiła się z tatą,a ten tego nie zauważył). Spędziły w niej trochę czasu. Jest jakiś sposób, żeby je wysuszyć czy raczej nadają się do wyrzucenia?
Odp: Odp: Odp: Odp: Ciastolina
misia5 napisał(a): Szczerze mówiąc nic nie daje:/ Próbowałam. Niestety mi za każdym razem pod warstwą lakieru te paskudne białe naloty i tak powstawały.
Szkoda. Dzieciaki miałby pamiątkę na "stare" lata
Zostaje zrobić zdjęcia, albo kupić inną masę plastyczną, z której dzieciaki ulepią swoje cuda.
Moja pociecha potrzebuje do szkoły kolorowe trawy i liście. O ile z liśćmi problemu nie będzie, bo jest jesień i już jest masa kolorowych liści w koło to z trawą mam problem. Czym taką trawę zabarwić? Gdyby to była wiosna to pół biedy w sklepach pełno kolorowych traw zwłaszcza przed Wielkanocą. Tylko gdzie teraz takie trawy znaleźć.
Dostałam od koleżanki porcję bursztynów na nalewkę z bursztynów. Ponoć ma działanie rozgrzewające i szybko stawia na nogi. Ma ktoś przepis na taką nalewkę?
Odp: Ulubione powiedzonka
ciasteczka napisał(a): Pewnie wielu z Was ma swoje ulubione powiedzonka, którymi posługuje się każdego dnia, albo na tyle często, że jest to zauważalne przez osoby nas otaczające. Ja ostatnio złapałam się na tym, że moim dzieciom na stwierdzenie "Mamusiu mam pytanko" zawsze odpowiadam "Kto pyta nie błądzi - o co więc chodzi". Zawsze robię to z uśmiechem, choćbym nie wiem jak w danej chwili była zajęta. Nie ma to jak tysiące pytań na dzień
Ja uwielbiam powiedzonko mojego taty, które sama też stosuję i to nawet bardzo często ( aż za często) - "drze to się stara koszula" Moje pociechy potrafią narobić masę hałasu. Potem gonią jeden za drugim i mówią mamo mamo bo ten czy tamten się na nas drze - na co ja odpalam "drze to się stara koszula" 