Jestem wreszcie na emeryturze. I postanowiłam zabrać się za to co obiecałam swoim dzieciom już dawno temu , mianowicie spisanie Rodzinnej książki kucharskiej .Poprosili mnie o spisanie przepisów na dania które gotowała moja Prababcia, Babcie, Mama i ja . Gotuję więc , robię zdjęcia i spisuje przepisy. Już ich się trochę nazbierało. A między czasie pojawiają się przecież nowe pomysły . A ,że lubię gotowanie to bawię się przy tym przednio.
Wyznaję zasadę :
"Odkrycie nowego dania większym jest szczęściem dla ludzkości
niż odkrycie nowej gwiazdy"
Anthelme Brillat - Savarin

Odp: Dlaczego?

Lidziu - powiem Ci tak . Marzycielka z Ciebie Wierzysz w to , że te osoby wstawiające hurtowo przepisy bez zdjęć gotują ? Bo ja nie mam , żadnych wątpliwości że to jest ,, wyścig szczurów " po punkty . Można coś dostać za darmo to się klepie . Połowa przepisów nie przechodzi wstępnego sprawdzania ( bo Moderatorzy odrzucają ewidentne plagiaty ) .Reszta przechodzi bo albo Moderator z przemęczenia ma już ,, pomroczność - jasną " albo plagiat jest z cyklu ,, inteligentnych " ( poprzestawiane zdania , coś wycięte , coś dodane po słówku i już google nie łapią jako plagiat ) .Spróbuj popytać w komentarzach tych speców od gotowania o konkrety to albo nie odpowiedzą , albo usłyszysz ,że się czepiasz , albo jeszcze gorzej .
Jak ktoś mi raptem wstawia stos przepisów na owoce morza , pieczenie jagnięce ( ciekawe gdzie zdobywa jagnięcinę ) w winie - czyli potrawy luksusowe a jednocześnie nie stać go na aparat fotograficzny za 500 zł ( i jeszcze na raty można brać ) to co o tym sądzisz ?

Zawsze mi się wydawało że użytkownicy stron kulinarnych to specyficzny ludek maniaków kulinarnych . Takich co to uwielbiają sprawdzać jak smakuje coś nowego , testują nowe smaki , uczą się całe życie , nie ciężko im lepić pierogi , gotować normalny rosół , czy przecierać zupki dla dzieci zamiast karmić je słoikowymi .

Po co ktoś kto nie lubi gotować wchodzi na stronę kulinarną ? Po co wstawia hurtowo przepisane z innych źródeł przepisy ? Bo jest pazerny i tyle .

Wstawiając przepis zaznaczamy w krateczce ,. że tekst zamieszczony obok jest prawdą - ten tekst :

,,... Oświadczam, że przepis (treść oraz zdjęcie) nie został skopiowany z żadnej publikacji tradycyjnej ani elektronicznej i zamieszczając go w serwisie Gotujmy.pl nie naruszam prawa autorskiego...."

Czy ci nieuczciwi zdają sobie sprawę , że to oznacza odpowiedzialność karną ? Fałszywe potwierdzenie nieprawdy - może nie ciekawie skutkować dla plagiatora .

Masz rację - ja ze swoimi 1773 przepisami ( wszystkie ze zdjęciami - wszystkie ugotowane ) - wstawianymi od 3 lat czułam się dumna z rangi Złotego Eksperta . Teraz czuję się jak by mi ktoś napluł w twarz . Moja praca jest nic nie warta . Wysoką rangę można sobie naklepać w 2 miesiące - mało tego - można zgarnąć nagrody na które ja nie będę jeszcze długo mieć punktów ( przy zmianie systemu przelicznik był taki , że dostałam za stare punkty wirtuali tyle ile hurtownik za ok.150 przepisów bez zdjęć - ile czasu mu to zajęło ? ) .

Nie ma systemów idealnych ale przykro mi ale ten gdzie daje się 20 punktów za przepis bez zdjęcia - 25 za przepis z 1 zdjęciem - a 30 za przepis z sesją krok po kroku jest dla mnie absurdalny .Promuje plagiatorów i cwaniaków .

Druga sprawa to to , że nie ma automatycznej odpowiedzialności za plagiaty . Dla mnie ktoś kto zostaje raz przyłapany na kopiowaniu -powinien zostać pouczony ( bo może nie wie , a przepisy zablokowane ) , drugi raz zostaje przyłapany - wyzerować konto ze wszystkich punktów - trzeci raz - blokada konta i tyle .

Co do Twojego pytania o twoje przepisy zamieszczone gdzie indziej . Zasada jest taka- nie wolno wstawiać identycznego opisu ( zdjęcie i składniki mogą pozostać nie zmienione ) . Właściciel strony chce uniknąć hurtowego przenoszenia przepisów z innych stron które będą w Googlach kierowały nie tylko na Gotujmy.pl ale i inne strony . Trzeba przepis przeedytować ( opisać po nowemu ) , Nowy przepis można zamieszczać w niezmienionej formie pod warunkiem , że najpierw będzie zamieszczony tu , a dopiero potem gdzie indziej ( musi tam być podana data i godzina zamieszczenia żeby można było sprawdzić ) - jeśli takiej możliwosci nie ma lepiej tekst opisu procedury przeedytować .

Trzymaj się - gotuj - wstawiaj przepisy i uwierz mi jest tu wielu maniaków ( takich jak ja ) , którzy gotowanie uwielbiają i nie siedzą tu dla nagród tylko dla tego , że to lubią .




Odp: co dzisiaj na obiad?

Racuchy z jabłkami ( cynamonowe ) z konfiturą z żurawiny , a dla zdrowotnosci Sok z marchwi z miodem Manuka i cytryną .

Odp: Odp: Sushi

  • Forum: Sushi

cherry napisał(a): Dziewczyny - no i pewnie macie rację z tym octem ryżowym. Miałam specjalny ryż do sushi, ale octu zapomniałam kupić, a ponieważ musiałabym daleko jechać, kiedy już mi się ryż gotował to sobie odpuściłam. Myślałam, że ocet jest potrzebny tylko do tego, aby ryż się odpowiednio kleił, a ponieważ mój się nie rozpadał i było ok - to już nie zawracałam sobie głowy. Następnym razem zapiszę sobie aby ten ocet wziąć


Wcale nie musi być ocet ryżowy - możesz użyć naszych octów owocowych .

Dziewczyny napiszę Wam cos co Was może zszokuje a czego dowiedziałam się od naszej byłej użytkowniczki Tokijki , która mieszka w Japonii ( właśnie w Tokio ) i z którą utrzymuję kontakt . Tak na prawdę shusi było potrawą biedaków i w niektórych kręgach elit japońskich do tej pory jest nie do przyjecia by je jeść .
Biedacy których nie stać było na gotowanie świeżego ryżu co dziennie ( bo nawet na opał nie było ich stać ) - gotowali raz na jakiś czas - a po to by ryż nie spleśniał zakwaszali go octem . Zawijali w to co było dostępne za darmo czyli wodorosty które wyrzucało morze .Ryby na ryby nie było ich stać - stąd na shusi strzępki ryb ( w tej starej wersji japońskiej był to suszony tuńczyk Katsuobuschi ) .Po to żeby dało sie to wogóle zjeść maczali w sosie sojowym . Tyle , że Japończycy są perfekcjonistami i nawet tą potrawę podawali w piękny sposób .
W ostatnich latach japońszczyzna zrobiła się modna . Dołożono do shusi droższe -luksusowe dodatki typu łosoś , kawior , pstrąg .

Wszystkim którzy robią w domu podpowiadam jeszcze jedno - podajcie zamiast sosu sojowego japoński sos Teriyaki ( jest lekko słodkawy i będzie łatwiejszy do przyjęcia dla nowicjuszy niż maczanie w sosie sojowym tym bardziej , ze sosy sojowe dostępne u nas w zwykłych sklepach to tak jak octy balsamiczne za 6 zł - sa guzik warte )

Odp: Odp: Sushi

  • Forum: Sushi

cherry napisał(a): Ja też zrobiłam sushi, ale nie miałam aparatu. To było moje pierwsze sushi maki, z ogórkiem i łososiem. Dop tego oczywiście sos sojowy, pasta wasabi i marynowany imbir, ale... nie wyszło mi jak się spodziewałam. Tzn. technicznie sobie poradziłam, wszystko ładnie się zwinęło, nie rozpadało się, ale jakoś mało w tym moim sushi było smaku :/ nie wiem co zrobiłam źle, może za mało tego łososia dałam, przez co bardziej było czuć same algi i ryż

Następnym razem planuję je bardziej urozmaicić - krewetki, więcej łososia, sezam (spróbuję zrobić uramaki), tak, żeby nie było takie ryżowe...
jak zrobię to się podzielę zdjęciami i przepisem


A ryż był zakwaszony ? Bo cały smak shusi zaczyna się od ryżu .Ogólnie to wg mnie shusi jest przereklamowane - mnie w wersji japońskiej nie smakuje . Zrobione wg fusion np. ryż smażony ugotowany na bulionie ( może być warzywny ) z marynowanym buraczkiem , kawałkiem ogórka i wędzonym na gorąco ( nie na zimno ) łososiem - zawinięte w sparzoną sałatę lub por jest pyszne ( wg mnie nori jest be )

Odp: co dzisiaj na obiad?

Dalszy ciąg lenistwa a przy okazji czyszczenie lodówki na nowe zakupy :
- Sos borowikowy z zupki i mielone
-Surówka z jabłka z rzodkwią

Odp: co dzisiaj na obiad?

Zainspirował mnie przepis

Zupa kalafiorowa - https://gotujmy.pl/zupa-kalafiorowa,przepisy,110713.html

czarnej landryny . Zupa pycha .

Ugotowałam na udku i dałam dużo kopru bo lubię w zestawieniu z kalafiorem i więcej śmietanki ( ok.1/2 szklanki ) . Następny raz dam zieloną fasolkę szparagową i mam pomysł na dodatkową przyprawę która mi pasuje do kalafiora . Ale to już będzie mój przepis .

W każdym razie zupka pycha - polecam .Wg mnie można zrobić nawet zimą z mrożonego kalafiora i fasolki mrozonej lub wrzuconej w ostatnim momencie odcedzonej fasolki konserwowej .

Odp: Kilka uwag o tym jak pisać przepisy by były zgodne z nowymi zasadami

Z bierzących uwag .
Kochani

Pilnujcie tego co robicie . Notorycznie dostaję wiadomości z pretensjami , że komuś dałam za przepis 20 punktów a przecież były tam zdjęcia .

Po pierwsze ja ( Moderator ) nie przyznaję nikomu żadnych punktów - to jest robione automatycznie . Tyle razy było to już wałkowane - zdjęcie musi być opisane , żeby system zaliczył za nie punkty . Inaczej zdjęcie się pojawi ale punktów za nie nie będzie .

Nawet jak edytujecie przepis i dodacie opisy pod zdjęciami po wstawieniu go to Moderator nie może dodać punktów bo nie ma takich uprawnień ( nie możemy ,, grzebać ,, przy żadnej punktacji ) .Trzeba pisać do Cherry lub Tit - opisać co się stało - podać dane przepisu , nazwę - numer ID ( jest przy nazwie przepisu ) i poprosić o dodanie punktów .

I jeszcze jedno - znacie mnie i wiecie , że jestem ( albo inaczej staram sie być bardzo opanowana ) - ale czemu u licha niektórzy zakładają , że robię im na złość bo nie zaliczyło im punktów ( zablokowałam przepis bo był nie zgodny z Regulaminem czy co innego ) .Działania Moderatorów nie mają nic wspólnego z tym czy kogoś lubimy czy nie - to jest po prostu sprawdzanie przepisów pod kątem trzymania się przepisów i jeśli je spełniają - mechanicznym klikaniu- Wstaw .

Nawet gdybym kogoś bardzo lubiła a popełni błąd to mu przepis zablokuję .

Pomyślcie o tym ( niektórzy ) i nie rzucajcie oskarżeń na Moderatora za własne błędy .

Odp: co dzisiaj na obiad?

U mnie szybko i leniwo tzn
-Barszcz czerwony z Tortellini dla leniwych
-Buniowy giuwecz z indykiem ( sam się dusi )

Odp: Kuchnia fusion

Czy ja wiem czy to jest kuchnia fusion ? To raczej po prostu kawałek pizzy położony na makaronie . Fusion kojarzy mi się np z bigosem doprawionym przyprawami tajskimi , barszczem białym z chrzanem Wasabi , shushi zrobionym z kaszy wiejskiej w sałacie zamiast nori i ogórkiem i pstragiem w środku .
Uwielbiam mieszanie smaków .Czasem coś z kuchni narodowej innego kraju mi odpowiada a cała potrawa nie - wtedy to zmieniam . Robię japońskie Bento po polsku , risotto bez wina z Chedarem zamiast parmezanu .Ostatnio robiłam właśnie bigos z kapusty pekińskiej . Z angielskiego kremmu deserowego Lemon Curd robię marynaty np. do ryb w połączeniu z ostrymi przyprawami np. meksykańskimi .łączę smaki i składniki z całego świata i bardzo mi to odpowiada .

Odp: co dzisiaj na obiad?

Jak to co dziś na obiad ? Piątek to rybka -,, Halibut z salsą pomidorową ,,