Jestem wreszcie na emeryturze. I postanowiłam zabrać się za to co obiecałam swoim dzieciom już dawno temu , mianowicie spisanie Rodzinnej książki kucharskiej .Poprosili mnie o spisanie przepisów na dania które gotowała moja Prababcia, Babcie, Mama i ja . Gotuję więc , robię zdjęcia i spisuje przepisy. Już ich się trochę nazbierało. A między czasie pojawiają się przecież nowe pomysły . A ,że lubię gotowanie to bawię się przy tym przednio.
Wyznaję zasadę :
"Odkrycie nowego dania większym jest szczęściem dla ludzkości
niż odkrycie nowej gwiazdy"
Anthelme Brillat - Savarin
Odp: Odp: co dzisiaj na obiad?
- Forum: co dzisiaj na obiad?
thegrooba napisał(a): dzieki sarenko za mile slowo
dzis papryki faszrowane kuskusem i mielonym miesem oraz oliwkami. czyli obiad z tego co bylo
Zdjęcia cudo - jak patrzę na te Twoje dania to ślinię się przy ekranie . A faszerowane kuskusem - bajka .
Odp: Dlaczego?
- Forum: Dlaczego?
anula250 widzisz to jest tak może być przepis na sałatkę gdzie będzie wymienione wskładnikach np::
1 czerwona papryka
4 plastry ananas z syropu odsączonego
1 jabłko ( obrane i wypestkowana )
1 grillowana pierś z kurczaka
przyprawy ( curry, sól , pieprz )
3 łyżki majonezu
A opis będzie taki :
Pokroić wszystko w kostkę , doprawić przyprawami - zmieszać z majonezem .
Niby opis lakoniczny ale logiczny i wyczerpujący .Można by opisać ładniej - ale jak do tego jeszcze jest zdjęcie to puszczam bo przepis ciekawy - wiadomo co zrobić .
A drugi przykład :
włoszczyzna
2 skrzydełka
kostka bulionowa
ryż
Zalać wszystko wodą i gotować aż będzie dobre . Dodać pietruszki zielonej .
Czy z tego opisu można zrozumieć co to ma być - zupa czy risortto ? .Ile czasu gotować ? Ile ryżu dać ? Ile warzyw ? Utrzeć je czy dać w całości ? Obrać czy nie ?
Taki przepis zablokuję .
Proszę zrozumieć - Moderatorzy robią to co robią nie po to by komuś dokuczyć . Nie wybierają sobie tych których lubią czy nie lubią . Zasady są jednakowe dla wszystkich .,,Przesiewamy " przepisy by miały jakiś poziom , nie były plagiatami .
Ale My ( Moderatorzy) też mamy swój próg odporności .Sami widzicie ile dziennie nowych przepisów się pojawia . A zapewniam Was , że jest to połowa tego co jest przez nas przegladane .Jeśli widzicie coś co Waszym zdaniem nioe spełnia kryteriów - piszcie na PW do nas . To żadne donosicielstwo- tworzymy tu społeczność w której każdemu zależy ( mam taką nadzieję ) na tym by to ta strona była najlepsza , najciekawsza .Bo to My na tym zyskamy ( będa lepsze nagrody , ciekawsze konkursy , produkty do testowania ) . Plagiatorzy pojawiają sie i znikają - reszta zostaje . Warto o tym pamiętać .
Odp: Dlaczego?
- Forum: Dlaczego?
Chcecie zobaczyć jak wyglądają statystyki wstawiających hurtem
. Nie wysilałam się specjalnie żeby wyszukiwać ,, najgenialniejszych ,, - wzięłam pierwszych z brzegu .
d........... zamieszczonych -10 , zablokowanych 20 -
l............ zamieszczonych 69 zablokowanych 9
t.............zamieszczonych 40, zablokowanych 20
k............zamieszczonych 40, zablokowanych 40
s............zamieszczonych 20 ,zablokowanych 40
t.............zamieszczonych 30 , zablokowanych 40
d............zamieszczonych 460 , zablokowanych 40
I daję głowę , że te zamieszczone to też plagiaty tyle , że nie udało się na nie od razu trafić 
Zwyczajnie sprawdzenie na swoim dyżurze 100 czy wiecej przepisów dokładnie jest fizycznie nie możliwe . Czasem się udaje i trafia się na stronę z której jakiś delikwent kopiuje i wszystko leci ciurkiem, ale czasem trzeba przekopywać się przez fora internetowe , bloogi , obce strony ( bo i ,, geniusze korzystajacy ,, z translatora też są ) .Najgorzej jak się na ,, niucha ,, widzi , że plagiat - a nie można trafić - a taki delikwent jak mu się zablokuje 20 przepisów , wstawia następne 40 i nic sobie z tego nie robi bo czuje się bezkarny .
smakosz 1988 - ja zbieram przepisy od ponad 30 lat - przedtem robiła to moja Mama , Babcia i Prababcia . Zdecydowana większość jest sprawdzona - i nie wstawiam ich .Bo nie o to chodzi bym przepisała 47 segregatorów ( a w każdym setki przepisów ) .Pokazuję to co gotuję - spisuję przepis - robię zdjęcie - mogę w każdej chwili podyskutować na temat swoich przepisów .
Jest tu wiele osób które wstawiały przepisy bez zdjęć ( jeszcze przed tym całym szaleństwem ) i było fajnie bo wszyscy wiedzieliśmy , że po prostu nie mają aparatu albo nie radzą sobie ze zdjeciami z telefonu lub ściąganiem na komputer . Gotowaliśmy wg ich przepisów i dostawialiśmy zdjęcia .
Może mi nie uwierzysz ale jestem w stanie rozpoznać plagiatora po przeczytaniu 20 wstawionych przepisów - po prostu po stylu w jakim są napisane przepisy ( style przepisów nie są takie same ) . Rozpoznaję i czasem uda mi się to udowodnić - a czasem gryzę palce ze złośći , że muszę wstawić - i liczę na innych użytkowników którzy nie tolerują nieuczciwości .
Więc nie dziw sie rozżaleniu tych którzy gotują , że im się to wszystko nie podoba .
Odp: Dlaczego?
- Forum: Dlaczego?
Lidziu - powiem Ci tak . Marzycielka z Ciebie
Wierzysz w to , że te osoby wstawiające hurtowo przepisy bez zdjęć gotują ? Bo ja nie mam , żadnych wątpliwości że to jest ,, wyścig szczurów " po punkty . Można coś dostać za darmo to się klepie . Połowa przepisów nie przechodzi wstępnego sprawdzania ( bo Moderatorzy odrzucają ewidentne plagiaty ) .Reszta przechodzi bo albo Moderator z przemęczenia ma już ,, pomroczność - jasną " albo plagiat jest z cyklu ,, inteligentnych " ( poprzestawiane zdania , coś wycięte , coś dodane po słówku i już google nie łapią jako plagiat ) .Spróbuj popytać w komentarzach tych speców od gotowania o konkrety to albo nie odpowiedzą , albo usłyszysz ,że się czepiasz , albo jeszcze gorzej .
Jak ktoś mi raptem wstawia stos przepisów na owoce morza , pieczenie jagnięce ( ciekawe gdzie zdobywa jagnięcinę ) w winie - czyli potrawy luksusowe a jednocześnie nie stać go na aparat fotograficzny za 500 zł ( i jeszcze na raty można brać ) to co o tym sądzisz ?
Zawsze mi się wydawało że użytkownicy stron kulinarnych to specyficzny ludek maniaków kulinarnych . Takich co to uwielbiają sprawdzać jak smakuje coś nowego , testują nowe smaki , uczą się całe życie , nie ciężko im lepić pierogi , gotować normalny rosół , czy przecierać zupki dla dzieci zamiast karmić je słoikowymi .
Po co ktoś kto nie lubi gotować wchodzi na stronę kulinarną ? Po co wstawia hurtowo przepisane z innych źródeł przepisy ? Bo jest pazerny i tyle .
Wstawiając przepis zaznaczamy w krateczce ,. że tekst zamieszczony obok jest prawdą - ten tekst :
,,... Oświadczam, że przepis (treść oraz zdjęcie) nie został skopiowany z żadnej publikacji tradycyjnej ani elektronicznej i zamieszczając go w serwisie Gotujmy.pl nie naruszam prawa autorskiego...."
Czy ci nieuczciwi zdają sobie sprawę , że to oznacza odpowiedzialność karną ? Fałszywe potwierdzenie nieprawdy - może nie ciekawie skutkować dla plagiatora .
Masz rację - ja ze swoimi 1773 przepisami ( wszystkie ze zdjęciami - wszystkie ugotowane ) - wstawianymi od 3 lat czułam się dumna z rangi Złotego Eksperta . Teraz czuję się jak by mi ktoś napluł w twarz . Moja praca jest nic nie warta . Wysoką rangę można sobie naklepać w 2 miesiące - mało tego - można zgarnąć nagrody na które ja nie będę jeszcze długo mieć punktów ( przy zmianie systemu przelicznik był taki , że dostałam za stare punkty wirtuali tyle ile hurtownik za ok.150 przepisów bez zdjęć - ile czasu mu to zajęło ?
) .
Nie ma systemów idealnych ale przykro mi ale ten gdzie daje się 20 punktów za przepis bez zdjęcia - 25 za przepis z 1 zdjęciem - a 30 za przepis z sesją krok po kroku jest dla mnie absurdalny .Promuje plagiatorów i cwaniaków .
Druga sprawa to to , że nie ma automatycznej odpowiedzialności za plagiaty . Dla mnie ktoś kto zostaje raz przyłapany na kopiowaniu -powinien zostać pouczony ( bo może nie wie , a przepisy zablokowane ) , drugi raz zostaje przyłapany - wyzerować konto ze wszystkich punktów - trzeci raz - blokada konta i tyle .
Co do Twojego pytania o twoje przepisy zamieszczone gdzie indziej . Zasada jest taka- nie wolno wstawiać identycznego opisu ( zdjęcie i składniki mogą pozostać nie zmienione ) . Właściciel strony chce uniknąć hurtowego przenoszenia przepisów z innych stron które będą w Googlach kierowały nie tylko na Gotujmy.pl ale i inne strony . Trzeba przepis przeedytować ( opisać po nowemu ) , Nowy przepis można zamieszczać w niezmienionej formie pod warunkiem , że najpierw będzie zamieszczony tu , a dopiero potem gdzie indziej ( musi tam być podana data i godzina zamieszczenia żeby można było sprawdzić ) - jeśli takiej możliwosci nie ma lepiej tekst opisu procedury przeedytować .
Trzymaj się - gotuj - wstawiaj przepisy i uwierz mi jest tu wielu maniaków ( takich jak ja ) , którzy gotowanie uwielbiają i nie siedzą tu dla nagród tylko dla tego , że to lubią .
Odp: co dzisiaj na obiad?
- Forum: co dzisiaj na obiad?
Racuchy z jabłkami ( cynamonowe ) z konfiturą z żurawiny , a dla zdrowotnosci Sok z marchwi z miodem Manuka i cytryną .
Odp: Odp: Sushi
- Forum: Sushi
cherry napisał(a): Dziewczyny - no i pewnie macie rację z tym octem ryżowym. Miałam specjalny ryż do sushi, ale octu zapomniałam kupić, a ponieważ musiałabym daleko jechać, kiedy już mi się ryż gotował
to sobie odpuściłam. Myślałam, że ocet jest potrzebny tylko do tego, aby ryż się odpowiednio kleił, a ponieważ mój się nie rozpadał i było ok - to już nie zawracałam sobie głowy. Następnym razem zapiszę sobie aby ten ocet wziąć
Wcale nie musi być ocet ryżowy - możesz użyć naszych octów owocowych .
Dziewczyny napiszę Wam cos co Was może zszokuje a czego dowiedziałam się od naszej byłej użytkowniczki Tokijki , która mieszka w Japonii ( właśnie w Tokio ) i z którą utrzymuję kontakt . Tak na prawdę shusi było potrawą biedaków i w niektórych kręgach elit japońskich do tej pory jest nie do przyjecia by je jeść .
Biedacy których nie stać było na gotowanie świeżego ryżu co dziennie ( bo nawet na opał nie było ich stać ) - gotowali raz na jakiś czas - a po to by ryż nie spleśniał zakwaszali go octem . Zawijali w to co było dostępne za darmo czyli wodorosty które wyrzucało morze .Ryby na ryby nie było ich stać - stąd na shusi strzępki ryb ( w tej starej wersji japońskiej był to suszony tuńczyk Katsuobuschi ) .Po to żeby dało sie to wogóle zjeść maczali w sosie sojowym . Tyle , że Japończycy są perfekcjonistami i nawet tą potrawę podawali w piękny sposób .
W ostatnich latach japońszczyzna zrobiła się modna . Dołożono do shusi droższe -luksusowe dodatki typu łosoś , kawior , pstrąg .
Wszystkim którzy robią w domu podpowiadam jeszcze jedno - podajcie zamiast sosu sojowego japoński sos Teriyaki ( jest lekko słodkawy i będzie łatwiejszy do przyjęcia dla nowicjuszy niż maczanie w sosie sojowym tym bardziej , ze sosy sojowe dostępne u nas w zwykłych sklepach to tak jak octy balsamiczne za 6 zł - sa guzik warte )
Odp: Odp: Sushi
- Forum: Sushi
cherry napisał(a): Ja też zrobiłam sushi, ale nie miałam aparatu. To było moje pierwsze sushi maki, z ogórkiem i łososiem. Dop tego oczywiście sos sojowy, pasta wasabi i marynowany imbir, ale... nie wyszło mi jak się spodziewałam. Tzn. technicznie sobie poradziłam, wszystko ładnie się zwinęło, nie rozpadało się, ale jakoś mało w tym moim sushi było smaku :/ nie wiem co zrobiłam źle, może za mało tego łososia dałam, przez co bardziej było czuć same algi i ryż 
Następnym razem planuję je bardziej urozmaicić - krewetki, więcej łososia, sezam (spróbuję zrobić uramaki), tak, żeby nie było takie ryżowe...
jak zrobię to się podzielę zdjęciami i przepisem
A ryż był zakwaszony ? Bo cały smak shusi zaczyna się od ryżu .Ogólnie to wg mnie shusi jest przereklamowane - mnie w wersji japońskiej nie smakuje . Zrobione wg fusion np. ryż smażony ugotowany na bulionie ( może być warzywny ) z marynowanym buraczkiem , kawałkiem ogórka i wędzonym na gorąco ( nie na zimno ) łososiem - zawinięte w sparzoną sałatę lub por jest pyszne ( wg mnie nori jest be )
Odp: co dzisiaj na obiad?
- Forum: co dzisiaj na obiad?
Dalszy ciąg lenistwa a przy okazji czyszczenie lodówki na nowe zakupy
:
- Sos borowikowy z zupki i mielone
-Surówka z jabłka z rzodkwią
Odp: co dzisiaj na obiad?
- Forum: co dzisiaj na obiad?
Zainspirował mnie przepis
Zupa kalafiorowa - https://gotujmy.pl/zupa-kalafiorowa,przepisy,110713.html
czarnej landryny . Zupa pycha .
Ugotowałam na udku i dałam dużo kopru bo lubię w zestawieniu z kalafiorem i więcej śmietanki ( ok.1/2 szklanki ) . Następny raz dam zieloną fasolkę szparagową i mam pomysł na dodatkową przyprawę która mi pasuje do kalafiora . Ale to już będzie mój przepis 
.
W każdym razie zupka pycha - polecam .Wg mnie można zrobić nawet zimą z mrożonego kalafiora i fasolki mrozonej lub wrzuconej w ostatnim momencie odcedzonej fasolki konserwowej .
Odp: Kilka uwag o tym jak pisać przepisy by były zgodne z nowymi zasadami
Z bierzących uwag .
Kochani 
Pilnujcie tego co robicie . Notorycznie dostaję wiadomości z pretensjami , że komuś dałam za przepis 20 punktów a przecież były tam zdjęcia .
Po pierwsze ja ( Moderator ) nie przyznaję nikomu żadnych punktów - to jest robione automatycznie . Tyle razy było to już wałkowane - zdjęcie musi być opisane , żeby system zaliczył za nie punkty . Inaczej zdjęcie się pojawi ale punktów za nie nie będzie .
Nawet jak edytujecie przepis i dodacie opisy pod zdjęciami po wstawieniu go to Moderator nie może dodać punktów bo nie ma takich uprawnień ( nie możemy ,, grzebać ,, przy żadnej punktacji ) .Trzeba pisać do Cherry lub Tit - opisać co się stało - podać dane przepisu , nazwę - numer ID ( jest przy nazwie przepisu ) i poprosić o dodanie punktów .
I jeszcze jedno - znacie mnie i wiecie , że jestem ( albo inaczej staram sie być bardzo opanowana ) - ale czemu u licha niektórzy zakładają , że robię im na złość bo nie zaliczyło im punktów ( zablokowałam przepis bo był nie zgodny z Regulaminem czy co innego ) .Działania Moderatorów nie mają nic wspólnego z tym czy kogoś lubimy czy nie - to jest po prostu sprawdzanie przepisów pod kątem trzymania się przepisów i jeśli je spełniają - mechanicznym klikaniu- Wstaw .
Nawet gdybym kogoś bardzo lubiła a popełni błąd to mu przepis zablokuję .
Pomyślcie o tym ( niektórzy ) i nie rzucajcie oskarżeń na Moderatora za własne błędy .