To mieliście przeprawę. Nam udało się przenieść nr bez najmniejszego problemu. Dwa dni chyba czekaliśmy, na wszystko. Bałam się że potracę nr z karty ale jakimś cudem ani jeden nr nie zniknął, a tyle czasu przepisywałam każdy nr
Nie zaprawiałam jeszcze grzybów. Zawsze robił to mój dziadziuś, który w tej dziedzinie nie miał sobie równych. Niestety wraz z jego odejściem przepis na zalewę przepadł. Pamiętam, że była delikatna choć octowa. Niestety choć próbowałam już wielu przepisów na zalewy zawsze grzyby są za kwaśne. Macie jakiś przepis na zalewę, która nie niszczy smaku grzybów i czuć ich aromat a nie tylko masę octu i nic więcej? Będę wdzięczna za wszelką pomoc.
Chciałam zrobić placuszki serowe. Niestety w przepisach nie jest podane jaki to ma być ser. Do ich zrobienia używa się sera białego mielonego czy raczej takiego niemielonego? Będę wdzięczna za informację.
Gotowałam dzisiaj, a w zasadzie wczoraj zupę z cukinii. Niestety zamiast apetycznego zielonego koloru zrobiła się taka ponura i szara. Co zrobiłam źle? Czemu większość zup z tego warzywa jest śliczna zielona, a mi wyszło coś takiego nieciekawego?
A spróbuj do filiżanki czy też kubka ze śmietaną wlać niewielką ilość np. zupy i dokładnie wymieszać. Potem ostrożnie przez sitko przelać to do zupy cały czas ją mieszając. Możesz też zestawić zupę z ognia. Odczekać chwilę i dodać do takiej zupy śmietanę.
Bardzo ciekawy sposób Muszę go wypróbować, bo ten sproszkowany mrożony lubczyk przyprawia mnie o dreszcze. Potem nie idzie go wyłowić z zupy. Człowiek chce czysty rosół, to musi przez sitko przelewać zupę, bo inaczej nie da rady. Koszmar jakiś.
Na działce rośnie mi ogromy lubczyk. Dodaję go do zup, sosów i dań duszonych. Niestety nie jestem w stanie tego zużyć w takiej ilości. Co można zrobić z lubczyku? Próbowałam go mrozić, ale kruszy się niemiłosiernie i zamiast liści mam mrożony proszek. Będę wdzięczna za wszelkie pomysły.
Ja uwielbiam podgrzybki To moje ulubione grzyby i to ich zawsze wypatruję w lesie Teraz jeszcze ich nie ma przynajmniej w naszych lasach. Są kozaki i całą masa borowików. Pojawiają się też maślaki. Kurek u nas nie widziałam, a szkoda, bo uwielbiam te pyszne grzyby.