Odp: Zęby mleczne
- Forum: Zęby mleczne
Moje dzieci chodzą do dentysty na przeglądy. Leczą zęby nawet mleczne zresztą dentysta sam wie czy jest to konieczne. Gdyby nie było to chyba zostawiłby takie zęby bez ingerencji.
Staż w Gotujmy: 3873 dni
Miasto: -
Moje dzieci chodzą do dentysty na przeglądy. Leczą zęby nawet mleczne zresztą dentysta sam wie czy jest to konieczne. Gdyby nie było to chyba zostawiłby takie zęby bez ingerencji.
U nas zimno jak nie wiem co. Rano bielusieńko wszędzie. Liście pospadały bo je zmroziło. Szkoda tylko, że służby porządkowe zapomniały o posprzątaniu ich i człowiek chodzi po chodnikach jak po leśnej ściółce.
Sposobu z kaloryferem nie próbowałam. Ciekawa alternatywa zwłaszcza w sezonie grzewczym, który teraz mamy
Jak trafię na takie awokado chętnie wypróbuję Twój patent 
Witamy na pokładzie
Zapraszamy do gotowania oraz pieczenia i dzielenia się przepisami zwłaszcza tymi eksperymentami
Uwielbiam eksperymentować więc chętnie nauczę się czegoś od Ciebie
Też ich dawno nie widziałam. Były o ile się nie mylę truskawkowe, cytrynowe i jabłkowe. nawiasem mówiąc całkiem smaczne
Może będą w większych marketach lub sklepach z przeznaczeniem cukierniczym? Jest ich sporo i mają swoje strony internetowe.
Banany to jedne z owoców, które nie lubią przebywać w lodówce
Raz tylko je dałam do lodówki i więcej tego błędu nie popełniłam. Nie dość że były w środku lodowate, że aż zęby cierpły, to jeszcze wyglądały mało apetycznie.
Ja używam od jakiegoś czasu kakaa produkowanego przez jedną z firm wytwarzających słodkości
Na szczęście są dwie więc reklamy nie robię
Jest genialne, bo gorzkie i pyszne. Wystarczy niewielka ilość, by przenieść się w inny wymiar
Raz jeden jadłam surowe mięso. Nie było tego dużo i powiem szczerze nawet mi smakowało. Mieliśmy je od sprawdzonego dostawcy więc strachu nie było. Uwielbiam za to surowego łososia. Taki tatar jest genialny zwłaszcza z takiego łososia, który jeszcze godzinę temu pływał
Szkoda, że taki rarytas nie zdarza się zbyt często.
biedroneczki napisał(a): Jak robiłam te rozetki po raz pierwszy miałam ubaw po pachy
Zamiast wsadzić foremkę do ciasta tak by nie oblepiła się cała tylko jej fragment ja wsadziłam aż do połowy patyczka. Ale się namęczyłam, żeby mi to ciasto potem zeszło
Też tak miałam. Najgorsze jest to, że robiąc je pierwszy raz tak spiekłam ciasto, że musiałam moczyć foremkę całą noc, żeby to ciasto się odkleiło. Potem baaaardzo długo nie chciałam tej foremki widzieć na oczy
biedroneczki napisał(a): Witam wszystkich i każdego z osobna 
Zaglądam na Gotujmy już od kilku lat i postanowiłam w końcu dołączyć do Waszego grona. Uwielbiam piec i gotować. Może nie jestem w tym mistrzem, ale tak jak każdy uczę się na błędach. Jestem gadułą, która zadaje setki pytań
Mam nadzieję, że nikogo to nie zrazi
Miło, że do nas dołączyłaś
Im nas więcej tym weselej