zewa

zewa

Platynowy Ekspert
[Przepisów: 2422]

Oczy Carycy po mojemu

  • TRUDNOŚĆ: łatwe
  • CZAS:
         
ocena: 4/5 głosów: 15

Od dawna przymierzałam się do upieczenia tego ciasta. I na Święta była okazja. Ale zrobiłam ja troszkę według swojego pomysłu z lekkimi modyfikacjami.

Oczy Carycy po mojemu Więcej zdjęć (5)

Składniki:

Oczy Carycy po mojemu

 

 

 

 

  • POLEWA :
  • 1/3 kostki margaryny do pieczenia
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki słodkiej śmietanki 18%
  • 1/2 szk drobnego cukru

 

  • DODATKOWO :
  • 2 galaretki truskawkowe
  • 750 ml gorącej przegotowanej wody
  • okrągłe biszkopty
  • 1/3 szk syropu trzcinowego
  • 1 szk przegotowanej chłodnej wody
  • czerwona posypka do ciast
  • pudrowe motylki

 

Sposób przygotowania:

Oczy Carycy po mojemu
CIASTO CIEMNE : Żółtka oddzielić od białek i utrzeć z dwoma jajkami i cukrem. Dodać olej i nadal mieszać na najwyższych obrotach robota lub miksera. Mąkę przesiać razem z proszkiem do pieczenia i kakao a potem dodawać porcjami do masy jajecznej, delikatnie wymieszać.

CIASTO JASNE : Białka należy ubić, a gdy są prawie ubite dodawać cukier i nadal miksować do sztywnej piany. Dodać ocet i porcjami dodawać mąkę ziemniaczaną. Na koniec dodawać delikatnie i małymi porcjami olej aby masa nie opadła. Blachę do pieczenia o wymiarach 22 x 29 cm wyłożyć papierem do pieczenia ( można użyć większej blaszki, bo u mnie ciasto ogólnie wyszło za wysokie ). Wyłożyć na blachę połowę masy ciemnej, połowę jasnej i wyłożyć znowu połowę ciemnej i jasnej. Przemieszać delikatnie najlepiej widelcem ( ja trochę za mocno wymieszałam i słabo widać jasne ciasto ). Piec ciasto 35 - 40 minut w zależności od piekarnika w temperaturze 180 stopni. Upieczone ciasto wystudzić i przekroić na dwa placki ( nie muszą być równe grubości ).

MASA : 2/3 mleka zagotować w garnku najlepiej przelanym zimną wodą. W pozostałym mleku wymieszać żółtka, obie mąki oraz cukier waniliowy. Gdy mleko się zagotuje wlać przygotowaną mieszankę do mleka i energicznie mieszając ugotować gęsty budyń. Zakryć garnek folią spożywczą lub pokrywką i zostawić do wystygnięcia. Gdy wystygnie miękką margarynę utrzeć a potem dodawać porcjami budyń i wymieszać gładką masę.

DODATKI : Galaretki wsypać do gorącej przegotowanej wody, wymieszać i zostawić do lekkiego stężenia. Syrop trzcinowy wymieszać do rozpuszczenia w wodzie w innym naczyniu.

POLEWA : W małym rondelku rozpuścić składniki polewy doprowadzając tylko do wrzenia ( nie do zagotowania ) i od razu zdjąć z ognia i mieszać chwilę. Lekko przestudzić ale powinna być jeszcze płynna.

PRZEŁOŻENIE : Pierwszy placek włożyć do blaszki wyłożonej tym samym papierem co się piekło ciasto. Można placek lekko nasączyć mieszanka syropu trzcinowego z wodą. Na ten placek wyłożyć część masy, wyrównać powierzchnię i ułożyć na masie zostawiając odstępy namoczone w syropie trzcinowym biszkopty. Na te biszkopty wylać tężejącą już galaretkę i wstawić blachę z zawartością do lodówki aby galaretka stężała. Gdy już się zetnie wyłożyć pozostałą część masy i przykryć drugim plackiem, też można go nasączyć ( jeśli lubicie suche ciasta nasączanie placków można pominąć ). Na sam koniec ciasto polać przygotowaną polewą, posypać posypką i motylkami. Ciasto wstawić do lodówki aby się ścięło. Przed podaniem dobrze jest wyjąć ciasto na jakieś 30 minut, będzie miększe i smaczniejsze.
Oczy Carycy po mojemu
na placek wyłożyć porcję masy i nasączone biszkopty
Oczy Carycy po mojemu
potem zalać tężejącą galaretką i wstawić do lodówki
Oczy Carycy po mojemu
znowu wyłożyć pozostałą część masy i ciasto
Oczy Carycy po mojemu
na koniec polac polewą i udekorować posypka