Jak zrobić śliwowicę?

Domową śliwowicę przygotowuje się poprzez zalanie śliwek spirytusem. Taki napój musi leżakować kilka tygodni, by uzyskać maksymalne walory smakowe.

         
ocena: 5/5 głosów: 1
Jak zrobić śliwowicę?
fot. Fotolia
Oryginalna śliwowica to wysokoprocentowy alkohol uzyskiwany w procesie destylacji, którego produkcja w Polsce (podobnie jak innych tego typu trunków) jest w zasadzie nielegalna. Wyjątek stanowi jedynie tzw. Śliwowica Łącka, która jest regionalnie pędzona według tradycyjnej receptury. Aby jednak cieszyć się smakiem tego trunku wystarczy przygotować pyszną nalewkę ze śliwek.

Jak zrobić nalewkę ze śliwek?

Przepis na śliwowicę jest banalnie prosty. Wymaga wykorzystania trzech składników oraz cierpliwości. Najlepsza wypalanka bowiem to ta, która leżakowała minimum 5 miesięcy.
  • Do przygotowania śliwowicy będą potrzebne: dojrzałe śliwki węgierki, spirytus i cukier.
  • Do słoja lub gąsiora (w zależności od ilości surowców) należy włożyć umyte, pozbawione pestek i wszelkich skaz śliwki.
  • Owoce zalewa się spirytusem tak, by były całkowicie zasłonięte.
  • Pojemnik należy zatkać szczelnie korkiem i odstawić w ciemne i chłodne miejsce na ok. 5 tygodni.
  • Po tym czasie trunek zlewamy do czystego naczynia, pozostałe śliwki zasypujemy cukrem i znów odstawiamy na 5 tygodni.
  • Powstały napój trzeba odsączyć na gazie i połączyć ze zlanym wcześniej spirytusem.
  • Butelkę korkujemy i odstawiamy do leżakowania na minimum 8 tygodni, choć najlepszy rezultat uzyskuje się po 4-5 miesiącach. Smacznego!
Uwaga: Śliwowicę można zrobić także z suszonych lub wędzonych śliwek. Będzie ona miała wówczas bardziej dymny i wyrazistszy posmak.

Jak pić śliwowicę?

Śliwowica, czy ta otrzymywana tradycyjnie poprzez destylację, czy też w formie nalewki na spirytusie, to alkohol o mocy około 70%. Oznacza to, że należy „umieć ją pić”. Kiedy decydujemy się na picie jej samodzielnie, należy to robić w niewielkich ilościach. Szybko wprawia w stan upojenia i stosunkowo długo utrzymuje się w organizmie. Dlatego o wiele lepszym pomysłem jest zrobienie tzw. herbaty po góralsku, czyli naparu z czarnej herbaty wymieszanego z kieliszkiem śliwowicy. W ten sposób stworzymy napój, który świetnie rozgrzewa i nie powoduje tak silnych skutków ubocznych jak czysta wypalanka.